W sobotę na ligowe boiska wróciły drużyny występujące w klasie okręgowej. Z efektownego zwycięstwa cieszą się w Pasymiu. Gorsze humory w Szczytnie – Gwardia przegrała mecz, w którym była piłkarsko zespołem lepszym.
KLASA OKRĘGOWA
16. kolejka
Naki Olsztyn - Błękitni Pasym 0:3 (0:2)
0:1, 0:2 – Patryk Malanowski (4., 7.), 0:3 – Robert Malanowski (53.)
Błękitni: Brzozowski, Król (75. Tumanowicz), Młotkowski, Świercz, Mikulak (90. Czaplicki), Hutnik (57. Kępka), Chorążewicz (84. Łukaszewski), Dobrzyński, R. Malanowski (55. Wilczyński), Nosowicz, P. Malanowski.
Ligowy debiut trenera Marcina Haponika wypadł efektownie. Przebudowany zimą zespół Błękitnych odkuł się drużynie z Olsztyna i pasymianie odnieśli pewne zwycięstwo. O tym, jak ważną rolę w zespole odgrywa Patryk Malanowski, pokazały pierwsze minuty. Gospodarze nie zdążyli jeszcze wejść w mecz, a było już 2:0 dla gości. Najlepszy w minionych latach strzelec Błękitnych wykorzystał kolejno podania Króla i Nosowicza, co dało przyjezdnym dwubramkowe prowadzenie. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W najbliższy weekend pasymianie zagrają u siebie z innym zespołem z Olsztyna – Warmią.
Śniardwy Orzysz - Gwardia Szczytno 1:0 (0:0)
1:0 – (52.)
Gwardia: Skrajny, Puszko (68. Jodełka), Magnuszewski, Nurkowski (85. Romanov), Zaborowski (90. Michalczak), Ciebień (82. Kotula), Sachajczuk (88. Zalewski), Nysztal (72. Ł. Krajza), Kulesik, Kwiecień (90. Rudnicki), Chrzanowski.
Zespół Śniardw w przerwie zimowej przeżywał problemy kadrowo-organizacyjne, co przełożyło się na kiepskie wyniki w sparingach. Postawa zespołu z Orzysza w pierwszym ligowym meczu była zatem dużą niewiadomą. Początkowa faza spotkania pokazywała, że szczytnianie mogą wykorzystać kłopoty gospodarzy. Goście wspierani dopingiem m.in. przez burmistrza Mańkowskiego mieli dość wyraźną przewagę, która nie wpływała jednak na zmianę wyniku. Kilku razy na przedpolu orzyskiej bramki się zakotłowało, swoje szanse mieli Sachajczuk, Chrzanowski, Kulesik i Ciebień. Na samym początku drugiej połowy obraz gry się nie zmienił, ale w 52. min szczytnianie w niegroźnej sytuacji stracili gola. Skrajny pomylił się przy dośrodkowaniu z rzutu wolnego, zawodnik Śniardw skorzystał z prezentu i wepchnął piłkę do pustej bramki. – W tym momencie się pogubiliśmy i Śniardwy osiągnęły lekką przewagę. Dopiero w ostatnich piętnastu minutach wróciliśmy do swojej gry – mówi trener Mariusz Korczakowski. Najlepszą okazję miał Sachajczuk, który z trzech metrów trafił w słupek. - Nic nie chciało wpaść. Przegraliśmy z drużyną, która przez cały mecz nie oddała strzału w światło bramki. Oprócz tego gola…- podsumowuje szkoleniowiec Gwardii. O poprawienie dorobku punktowego niełatwo będzie w najbliższą sobotę, gdy na mecz do Szczytna przyjedzie lider z Barczewa.
MKS Korsze – Vęgoria Węgorzewo 2:1, Wilczek Wilkowo – Orlęta Reszel 1:4, Łyna Sępopol – Victoria Bartoszyce 1:3, Pisa Barczewo – Cresovia Górowo Iławeckie 4:0, Warmia Olsztyn – Czarni Olecko 5:3, MKS Jeziorany – GKS Stawiguda 3:5.
SPARINGOWE OSTATKI
Ligę rozpoczęły już dwie nasze drużyny, pozostałe zespoły z powiatu szczycieńskiego na inaugurację rundy wiosennej jeszcze trochę poczekają. W miniony weekend nie zabrakło jednak gier kontrolnych będących niekiedy próbą generalną przed dalszą częścią sezonu. Wyniki nie poprawiły humoru większości naszych drużyn. Perkun Orzyny przegrał 2:4 z Orłem Czerwonka, Omulew Wielbark uległa 2:5 Bartnikowi Myszyniec, GKS Szczytno przegrał 1:3 z GKS-em Łyse, a Wałpusza 07 Jesionowiec pokonała w sparingowych derbach Gwardię II Szczytno 4:2.
Informacje piłkarskie opracował (gp){/akeebasubs}
