W minioną niedzielę wygrała turniej debla w US Open, może poszczycić się dodatkowo dwoma wielkoszlemowymi triumfami w grze mieszanej. Nosi polskie nazwisko, a jej ojciec pochodzi… ze Szczytna. Mowa o kanadyjskiej tenisistce Gaby Dabrowski.

Wygrała US OPEN. Jej ojciec pochodzi ze Szczytna
Gaby Dabrowski (z prawej) i jej partnerka Erin Routliffe triumfowały w tegorocznym US Open/Fot. screen youtube

Gdy Jerzy Dąbrowski emigrował w latach 80. ubiegłego roku do Kanady, nie przypuszczał, że tam przyjdzie na świat dziewczynka, która rozsławi Kraj Klonowego Liścia. Były mieszkaniec Szczytna, już jako Yurek Dabrowski, został w 1992 roku ojcem maleńkiej Gabi. Ta poznała tenis ziemny w wieku 7 lat, gdy do Kanady przyleciała przyjaciółka taty wraz ze swoim 10-letnim synem. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Tata dziewczynki namówił oboje do pójścia na kort i od tego wszystko się zaczęło. Gabriela, już jako zawodniczka, nie osiągała znaczących sukcesów w grze pojedynczej, ale stała się jedną z bardziej rozpoznawalnych twarzy debla i miksta. Jej pary w ostatnich latach wielokrotnie meldowały się w decydujących fazach także wielkoszlemowych turniejów. W 2017 r. wygrała w mikście French Open, rok później – Australian Open. Na świeżo jest po deblowym zwycięstwie w US Open. Wspólnie z nowozelandzką tenisistką Erin Routliffe wygrały 7-6, 6-3 z parą Laura Siegemund – Wiera Zwonariowa.

Jest bohaterką Ottawy, miasta, w którym przyszła na świat. Burmistrz kanadyjskiej stolicy ustanowił 16 września Dniem Gaby Dabrowski. Tamtejsze korty zostały nazwane jej nazwiskiem. W niedawnym wywiadzie dla Onetu tenisistka wyznała, że czuje się pół-Polką, a dużym sentymentem darzy Szczytno. Jeszcze do niedawna odwiedzała regularnie nasze miasto, w którym mieszka jej babcia.

(gp){/akeebasubs}