W minioną niedzielę wygrała turniej debla w US Open, może poszczycić się dodatkowo dwoma wielkoszlemowymi triumfami w grze mieszanej. Nosi polskie nazwisko, a jej ojciec pochodzi… ze Szczytna. Mowa o kanadyjskiej tenisistce Gaby Dabrowski.
Gdy Jerzy Dąbrowski emigrował w latach 80. ubiegłego roku do Kanady, nie przypuszczał, że tam przyjdzie na świat dziewczynka, która rozsławi Kraj Klonowego Liścia. Były mieszkaniec Szczytna, już jako Yurek Dabrowski, został w 1992 roku ojcem maleńkiej Gabi. Ta poznała tenis ziemny w wieku 7 lat, gdy do Kanady przyleciała przyjaciółka taty wraz ze swoim 10-letnim synem. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Jest bohaterką Ottawy, miasta, w którym przyszła na świat. Burmistrz kanadyjskiej stolicy ustanowił 16 września Dniem Gaby Dabrowski. Tamtejsze korty zostały nazwane jej nazwiskiem. W niedawnym wywiadzie dla Onetu tenisistka wyznała, że czuje się pół-Polką, a dużym sentymentem darzy Szczytno. Jeszcze do niedawna odwiedzała regularnie nasze miasto, w którym mieszka jej babcia.
(gp){/akeebasubs}
