W minioną sobotę w szczycieńskim ratuszu odbyła się uroczystość Diamentowych i Złotych Godów. Spośród grona jubilatów najdłuższym, bo już 60-letnim stażem małżeńskim, mogą się pochwalić emerytowani nauczyciele, Bronisława i Mikołaj Kozaczukowie.

Zwykłe, ale piękne życie
Najdłuższym stażem małżeńskim spośród uczestniczących w uroczystości jubilatów mogą się poszczycić Bronisława i Mikołaj Kozaczukowie. Razem przeżyli 60 lat

Niecodzienna uroczystość miała miejsce w minioną sobotę (3 grudnia) w sali konferencyjnej szczycieńskiego ratusza. Dziesięć par świętowało tego dnia Złote Gody, a jedna – Diamentowe. Sześćdziesięciolecie pożycia małżeńskiego obchodzili Bronisława i Mikołaj Kozaczukowie. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Burmistrz Szczytna Danuta Górska gratulowała jubilatom tak pięknych rocznic i dziękowała im za wkład, który przez lata wnosili nie tylko w życie swoich rodzin, ale też całej lokalnej społeczności. Jak podkreślała, swoją postawą zasłużyli na miano współczesnych bohaterów. – Dziękuję państwu serdecznie za wasze zwykłe, codzienne życie. Życie przyzwoite, ale też wspaniałe – zwracała się burmistrz do małżonków.

Podczas uroczystości odnowili oni złożone przed laty przyrzeczenie małżeńskie. Pary świętujące Złote Gody odebrały z rąk burmistrz nadane przez prezydenta Medale za Długoletnie Pożycie. Nie zabrakło też słodkiej niespodzianki w postaci tortu oraz symbolicznej lampki szampana. Muzyczną oprawę uroczystości zapewnił chór „Kantata”.

(kee)

JUBILACI:

Diamentowe Gody

– Bronisława i Mikołaj Kozaczukowie;

Złote Gody –

Krystyna i Władysław Bałdygowie, Barbara i Albin Brzózowie,

Lucyna i Czesław Deptułowie,

Krystyna i Marian Gołąbkowie,

Maria i Józef Grzegorczykowie,

Maria i Zdzisław Kowalczykowie,

Gudela i Ryszard Rzepkowie,

Teresa i Tadeusz Tomaszewscy,

Danuta i Henryk Tworusowie,

Regina i Jan Zdunkowie.{/akeebasubs}