Lotta Dorow, najstarsza mieszkanka gminy Dźwierzuty, w ubiegłym tygodniu obchodziła swoje 102. urodziny. Z tej okazji odwiedził ją zespół „Wrzosy”, z którym dostojna jubilatka zaśpiewała kilka piosenek.

102 lata pani Lotty
Pogoda ducha, ruch, życie bez stresów i jedzenie tego, co się chce - to recepta pani Lotty na długowieczność (zdjęcie zostało wykonane podczas jej setnych urodzin)

Dożyć tak pięknego wieku, a przy tym zachować pogodę ducha i radość z życia, to rzadkość. Najstarszej mieszkance gminy Dźwierzuty ta sztuka się udała. Lotta Dorow, bo niej mowa, 13 września świętowała 102. urodziny. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Z tej okazji odwiedził ją zespół „Wrzosy”, by wspólnie z jubilatką odśpiewać kilka piosenek. - Miło patrzeć na sędziwą osobę, która szczyci się dobrą pamięcią, humorem i radością życia, które jak sama mówi, nie było łatwe – dzieli się swoimi wrażeniami z wizyty kierownik zespołu, Bogumiła Siedlecka.

Pani Lotta pracowała fizycznie, a do tego wychowała sześcioro dzieci.

Urodzinowe spotkanie rozpoczęło się złożeniem życzeń i wręczeniem kwiatów oraz odśpiewaniem „200 lat”. Pani Lotta zaśpiewała kilka piosenek, których uczyła ją matka, nie korzystając z żadnych notatek. Śpiew przerywały rozmowy na tematy rodzinne oraz wspomnienia. Jubilatce towarzyszył syn, który jako jedyny z rodzeństwa mieszka w Polsce, a także wnuk z żoną. Nieoczekiwanie z życzeniami zadzwoniła mieszkająca w Niemczech 96-letnia siostra pani Lotty, Anna. Pytana o receptę na długowieczność, jubilatka odpowiada: - Pogoda ducha, dużo ruchu, życie w miarę bez stresów i jedzenie tego, na co oczy mają chęć.

O tym, że pani Lotta nadal jest w dobrej formie świadczy to, że urodzinowe spotkanie trwało ponad trzy godziny. Na zakończenie zaprosiła „Wrzosy” na kolejną rocznicę urodzin.

(kee){/akeebasubs}