Urodziła się 18 marca 1911 roku. Przeżyła dwie wojny światowe. W tym miesiącu obchodzi swoje 105. urodziny i wciąż ma się bardzo dobrze.

HISTORIA PANI IRENY
Mieszkająca w Szczytnie od 1945 roku pani Irena Matuszewicz obchodzi właśnie swoje 105. urodziny. Wnuczka Zygmunta Glogera, znamienitego historyka, archeologa, etnografa, który całe swoje życie poświęcił badaniom ziemi polskiej, która go fascynowała. Wynikiem jego prac jest między innymi 4-tomowa „Encyklopedia Staropolska”.
Dostojna jubilatka przeżyła dwie wojny światowe. Gdy wybuchła pierwsza, miała 3 lata. Podczas drugiej wojny światowej była już mężatką, a po jej zakończeniu przyjechała do Szczytna. Zamieszkała wraz z mężem na ulicy Polnej, by po 4 latach osiąść na stałe w mieszkaniu na Kajki. Na początku zajmowała się wypiekaniem ciast, ciastek i innych słodkości, które sprzedawała miejscowym sklepom i restauracjom. Potem pracowała jako pomoc dentystyczna, by po osiągnięciu wieku emerytalnego zatrudnić się na pół etatu w księgarni na ulicy Polskiej.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
JUBILATKA DZISIAJ
105-letnia dziś pani Irena Matuszewicz doczekała się 4 synów, 9 wnucząt, oraz tyle samo prawnucząt. Jej najstarszy prawnuk kończy właśnie studia medyczne.
Spytana o receptę na długowieczność odpowiada: - Wychowałam się na wsi, więc oddychałam jedynie świeżym powietrzem, zdrowo się odżywiałam, dużo przebywając w moim ukochanym parku, wśród kwiatów, które uwielbiam.
- Od dzieciństwa mama żyje mlekiem! - dodaje jej synowa Halina. Wypija litr mleka dziennie: pół na śniadanie i drugie pół na kolację, zajadając się do niego drożdżówką. Jeśli chodzi o pozostałe posiłki, to są one zawsze w umiarkowanych ilościach.
Długowieczność zawdzięcza genom. Wszystkie kuzynki oraz ciotki pani Ireny dożywały 90 lat. Jubilatka wciąż tryska humorem, często wspomina swój ulubiony okres dzieciństwa, kiedy mając około 10 lat bawiła się w ukochanym parku. Dziś także stara się jak najwięcej ruszać, jednak ze względu na sędziwy wiek, pozostają jej jedynie spacery po mieszkaniu, bądź wokół domu. – Jeszcze w zeszłym roku zaprowadzałam mamę kilka razy do kościoła. Teraz nie jest to już możliwe - opowiada pani Halina.
W związku z nadchodzącą wyjątkową rocznicą urodzin, solenizantka będzie miała na stole tort. Jej synowa zastanawia się tylko, czy da radę zmieścić na nim aż 105 świeczek?
Redakcja „Kurka” życzy wszystkiego najlepszego Pani Ireno! Dużo zdrowia i pogody ducha. 200 lat!
(kar){/akeebasubs}
