Podobnie jak w latach poprzednich, Rada Gminy Szczytno podjęła uchwałę o niewydzielaniu w swoim budżecie funduszu sołeckiego na nastepny rok. Decyzja zapadła przy jednym głosie przeciwnym i dwóch wstrzymujących.
INNI GO MAJĄ, DLACZEGO NIE MY?
Radna Hanna Rydzewska, która zagłosowała przeciw, twierdzi, że stało się tak przez pomyłkę. Nie było natomiast pomyłek w przypadku dwóch radnych Sylwii Nowakowskiej i Jadwigi Golon, które wstrzymały się od głosu. Chciałyby one bowiem, aby taki fundusz na terenie gminy powstał.
- On jednoczy ludzi, sprzyja integracji, inne gminy go mają, dlaczego my mielibyśmy nie spróbować – mówi radna Nowakowska z Olszyn. Ważna jest też towarzysząca temu atmosfera. - Ludzie się spotykają, rozmawiają, a nawet kłócą na temat tego jakie działania są najpilniejsze dla ich sołectwa. Z tego zawsze wypływają tylko same pozytywy. Dajmy ludziom szansę, aby mieli poczucie, że mogą o czymś decydować – apeluje do władz gminy radna.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Podobne argumenty przywołuje radna Jadwiga Golon z Gawrzyjałek, powołując się też na opinie mieszkańców swojego okręgu. Fundusz, jej zdaniem, załatwiłby podstawowe bolączki, z którymi mają do czynienia. - W pierwszej kolejności trzeba doposażyć naszą świetlicę. Większość stolików pamięta czasy PRL-u i nadaje się do wymiany, podobnie jak krzesełka, czy zdekompletowane naczynia – wylicza radna. Udałoby się też, jak sądzi, dokończyć rozpoczęte w ubiegłym roku malowanie świetlicy. Na załatanie od lat czekają też doły przy zjeździe z głównej drogi do świetlicy. - Gdybyśmy mieli taki fundusz, to sami zadbalibyśmy, żeby po równej drodze jechać – podsumowuje radna Golon.
LEPIEJ NIECH ZOSTANIE JAK JEST
Za uchwaleniem funduszu głosowała radna Hanna Rydzewska z Nowego Gizewa. „Kurka” zapewnia jednak, że stało się tak przez …. pomyłkę. Według niej fundusz, przynajmniej w przypadku jej sołectwa, które jako jedno z nielicznych nie ma swojej świetlicy, nie jest potrzebny. - Nowe Gizewo i tak pozyskuje znacznie więcej środków, niż miałyby one nam przypaść w ramach funduszu – zauważa. - Mamy nowe drogi i chodniki. O cokolwiek zwrócimy się do gminy i to dobrze uzasadnimy, zawsze otrzymujemy wsparcie.
Do przeciwników wprowadzania funduszu zalicza się też radna Małgorzata Antosiak, która podczas głosowaniu uchwały była nieobecna. - Pieniądze, które miałyby przypadać na konkretne sołectwo byłyby niewystarczające do realizowania większych inicjatyw. Na przykład naprawy dróg, które kilkakrotnie przewyższają kwotę funduszu przypadającą nawet na największe sołectwo – podkreśla radna.
PRZEKONAJCIE WIĘKSZOŚĆ RADNYCH
Przewodniczący Rady Gminy Zbigniew Woźniak głosował przeciwko funduszowi. Tłumaczy to tym, że więcej w danym sołectwie można zrobić, inwestując tam środki bezpośrednio z budżetu gminy, niż w rozdrobnionej postaci w ramach funduszu sołeckiego. Zauważa przy tym, że jego realizacja wymaga skoordynowanych działań i zaangażowania wielu osób, a z tym może być problem. - Nie od wczoraj jestem w radzie i trochę przeżyłem. Dostrzegam, nie tylko ja, że wszelkim inicjatywom zawsze na początku towarzyszy zryw, a z czasem nie ma komu ich realizować. Podobne argumenty w dyskusjach naszych radnych przeważają, dlatego taki a nie inny wynik głosowania – mówi przewodniczący Woźniak. Tym, którzy chcieliby, aby fundusz w gminie zaistniał podpowiada, że nie mają innego wyjścia jak do swoich racji przekonać większość radnych.
Wójt Sławomir Wojciechowski zwraca z kolei uwagę, że na realizację funduszu we wszystkich sołectwach trzeba byłoby wydzielić w budżecie gminy rocznie 900 tys. zł. Tymczasem na realizację inwestycji w samych tylko Gawrzyjałkach wydano w ubiegłym roku 600 tys. zł. Wójt zapewnia jednak, że nie ma nic przeciwko funduszowi: - Inicjatywa jego utworzenia powinna wyjść od mieszkańców i radnych. Jeśli większość będzie za, fundusz zostanie wprowadzony.
Andrzej Olszewski{/akeebasubs}
