W Giślu ma powstać 300-hektarowa kopalnia żwiru. Przeciw inwestycji protestują ekolodzy, bo ich zdaniem zagraża ona zbiornikowi wód podziemnych zasilającemu powiaty szczycieński, olsztyński i dobromiejski. Miejscowe stowarzyszenie jedyny ratunek upatruje w decyzji dźwierzuckich radnych.

Albo kopalnia, albo woda w kranach
Halina Messerschmidt ostrzega, że budowa kopalni w Giślu spowoduje katastrofę ekologiczną

Na terenie gminy Dźwierzuty i w jej sąsiedztwie funkcjonuje już kilka kopalń kruszywa. W planach jest uruchomienie kolejnej. Ma ona powstać na 300-hektarowym obszarze w Giślu. Zielone światło inwestycji dało już Samorządowe Kolegium Odwoławcze, które wydało decyzję uzgadniającą przedsięwzięcie. Plany związane z budową kopalni niepokoją ekologów. Ich zdaniem zagraża ona Głównemu Zbiornikowi Wód Podziemnych 213 Olsztyn, zasilającemu w wodę pitną trzy powiaty: szczycieński, olsztyński i dobromiejski.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Uruchomienie kopalni doprowadzi do jej skażenia metalami ciężkimi, bakteriami i ściekami – alarmuje Halina Messerschmidt, prezes Stowarzyszenia „Dla Dźwierzut”. Powołuje się przy tym na opinię geolog z Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Aleksandry Macioszczyk. Według niej raport o oddziaływaniu na środowisko wydobycia kruszywa ze złoża Gisiel jest wykonany w sposób niekompetentny, bo nie uwzględnia warunków hydrologicznych związanych z zagrożeniem zanieczyszczenia wód podziemnych. Prezes stowarzyszenia przekonuje, że jedynym sposobem zablokowania budowy kopalni byłoby wprowadzenie przez Radę Gminy Dźwierzuty zapisu do studium uwarunkowań o tym, że złoże w Giślu nie jest przewidziane do wydobycia ze względu na ochronę wód powierzchniowych i podziemnych. - Tak zrobili radni z Biskupca w sprawie tego samego złoża, tyle że znajdującego się po ich stronie – mówi Halina Messerschmidt. Apeluje też do mieszkańców, aby żądali od władz gminy wprowadzenia takiego zapisu. - Albo kopalnia, albo woda w kranach – przedstawia alternatywę prezes.

Czy może w tej sprawie liczyć na poparcie dźwierzuckich samorządowców? Przewodniczący Rady Gminy Dźwierzuty Arkadiusz Nosek mówi, że o apelu stowarzyszenia dowiaduje się od „Kurka”, dlatego nie może się do jego treści odnieść. Przyznaje, że jeśli chodzi o budowę kopalń kruszywa, ma mieszane uczucia. - Nie podoba mi się to, że ich funkcjonowanie wiąże się z niszczeniem naszych dróg – mówi przewodniczący. Z drugiej strony zauważa, że na terenie gminy działa już kilka kopalń i jak dotąd nie doszło z tego powodu do katastrofy ekologicznej. - Z czegoś przecież trzeba budować drogi – mówi Nosek.

Z kolei wójt gminy Dźwierzuty Marianna Szydlik zapewnia, że wszelkie uwagi zgłaszane przez Halinę Messerschmidt zostały ujęte w trwającym wciąż procesie aktualizacji studium. Potwierdza, że ostateczna decyzja w tej sprawie należy do radnych. - Jeśli będziemy już mieć przygotowaną całą dokumentację, to Rada Gminy podejmie uchwałę dotyczącą aktualizacji studium – zapowiada wójt.

(ew){/akeebasubs}