Za nami tegoroczne Dni i Noce Szczytna. Odbywająca się na plaży miejskiej impreza przyciągnęła nie tylko tłumy mieszkańców oraz turystów, ale też imponującą reprezentację polityków, którzy pokazali się na otwarciu. Muzycznym wydarzeniem święta grodu był z pewnością sobotni koncert Alei Rocka Symfonicznie. Artyści z Ukrainy połączyli siły z zespołem Żuki, aby zagrać największe rockowe hity wszech czasów.
OTWARCIE Z POLITYKAMI
Tegoroczne Dni i Noce wpisywały się w jubileusz 300-lecia nadania Szczytnu praw miejskich. Stąd nie mogło zabraknąć rocznicowych akcentów, zwłaszcza podczas otwarcia święta grodu. Rozpoczęcie imprezy miało szczególny charakter nie tylko z tego powodu. Bodaj pierwszy raz w historii Dni i Nocy uczestniczyła w nim tak liczna reprezentacja polityków, co zapewne należy tłumaczyć zbliżającymi się wyborami. W tym roku na powitanie Juranda przybyło dwoje wiceministrów – Olga Semeniuk – Patkowska i Błażej Poboży oraz jedenaścioro parlamentarzystów. Wśród nich najliczniejszą ekipę stanowili posłowie Lewicy na czele z wicemarszałkiem Włodzimierzem Czarzastym i posłem Adrianem Zandbergiem. Organizatorzy nie przewidzieli na szczęście ich wystąpień ze sceny. Zaszczytu tego dostąpił tylko burmistrz partnerskiego Żywca Antoni Szlagor. Po uroczystym otwarciu i przekazaniu klucza od bram miasta Jurandowi, dokonano wpisów do Złotej Księgi. Uhonorowani w ten sposób zostali główny sponsor imprezy – Bank Spółdzielczy, a także Stowarzyszenie Humanitarne „Dar Serca”, które od ponad 20 lat prowadzi świetlicę socjoterapeutyczną dla dzieci z ubogich rodzin. Po nich swój wpis złożył też pochodzący ze Szczytna DJ Wilga. Piątkowy koncert rozpoczął szczycieński zespół Dravar. Potem przyszła pora na bardziej taneczne rytmy. Dyskotekę pod gwiazdami poprowadzili DJ Wilga i DJ Gromee.
W RYTMIE ROCKOWYCH HITÓW
W sobotę odbył się najważniejszy koncert Dni i Nocy, tradycyjnie już poświęcony pamięci Krzysztofa Klenczona. Tym razem organizatorzy zafundowali słuchaczom prawdziwą muzyczną ucztę, którą było widowisko Aleja Rocka Symfonicznie. Artyści z Ukrainy, w tym muzycy Filharmonii Kijowskiej, tancerki, chór, czworo wokalistów oraz świętujący 35-lecie istnienia zespół Żuki, zabrali słuchaczy w sentymentalną podróż w czasie.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Po Alei Rocka przyszedł czas na wyczekiwanego przez młodszą publiczność wykonawcę – Michała Szpaka. Jego występ wywołał skrajne reakcje – od zachwytu na możliwościami wokalnymi artysty aż po agresywne komentarze odnoszące się do scenicznej kreacji muzyka.
Niedzielny koncert nie obfitował już w tak silne emocje, choć podobnie jak w sobotę frekwencja dopisała. Najpierw zagrali weterani rodzimej sceny country i folk – zespół Babsztyl. Po nich wystąpił Baranovski, a po nim na scenę wkroczyli muzycy zespołu Kombii pod wodzą niestrudzonego Grzegorza Skawińskiego. Grupa nie zawiodła wiernych fanów, serwując im swoje największe hity.
NIE TYLKO MUZYKA
W tym roku, oprócz koncertów, na uczestników Dni i Nocy czekały też imprezy towarzyszące. Największą frekwencją cieszył się niedzielny pokaz strongmanów z udziałem Mariusza Pudzianowskiego. Z kolei w sobotę na plaży odbył się piknik strażacko – motocyklowy, podczas którego można było podziwiać efektowne motocykle oraz obejrzeć z bliska sprzęt wykorzystywany na co dzień przez strażaków. Tradycyjnie już odbył się turniej łuczniczy, a miłośnicy historii mogli zwiedzać wioskę rycerską w ruinach. Była ona jednak czynna tylko do godziny 16.00. Później zabytkowy obiekt nie był już dostępny dla zwykłych śmiertelników, tylko dla VIP-ów, którzy tam mieli swoją pilnie strzeżoną przez ochronę lożę służącą im do oglądania koncertów.
Ewa Kułakowska
