Budowa zadaszenia sceny amfiteatru w Rozogach dobiega końca. Po raz pierwszy w pełnej okazałości obiekt będzie można zobaczyć podczas dożynek gminnych za niespełna dwa tygodnie.

Amfiteatr na finiszu
Scena amfiteatru otrzyma wreszcie dach, a cały obiekt tylko w minimalnym stopniu będzie zasłaniał otaczającą go przestrzeń

- Praktycznie wszystko już zostało zrobione. Pozostały tylko drobne kwestie związane z elektryką i uporządkowaniem terenu – informował nas w miniony piątek wójt Zbigniew Kudrzycki. Obiekt robi wrażenie.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Stalową konstrukcję dachu pokrytą gontem wspierają cztery narożne filary. Ściany stanowić będą opuszczane na czas koncertów siatki. Chodzi o to, aby amfiteatr w jak najmniejszym stopniu zasłaniał otaczającą go przestrzeń.

Na tle nowej inwestycji skromniej teraz będzie prezentowała się część amfiteatru przeznaczona dla widowni. Dlatego w najbliższych planach przewidziana jest wymiana ławek. - W dalszej przyszłości może doczekamy się też i ich zadaszenia – dzieli się swoimi nadziejami wójt.

Przypomnijmy, że przygotowania do budowy zadaszenia sceny amfiteatru trwały z niemałymi perturbacjami już od kilku lat. Chociaż gminie udało się pozyskać na inwestycję ponad 100 tysięczne unijne dofinansowanie, to trzy kolejne przetargi zakończyły się niepowodzeniem. Powodem – brak zainteresowania ze strony wykonawców. Dopiero za czwartym podejściem znaleźli się chętni.  Wpłynęły dwie oferty, spośród których tańsza zadeklarowana przez „Rantech” z Olsztyna opiewała na 459 tys. zł. To kwota blisko dwukrotnie wyższa od tej, którą gmina zamierzała przeznaczyć na realizację tego zadania. Na wniosek wójta radni, przy wątpliwościach opozycji, zgodzili się dołożyć z budżetu brakujące środki.

(o){/akeebasubs}