Brak połączeń autobusowych z Jedwabna do Olsztyna stał się powodem anonimowej skargi na wójta Sławomira Ambroziaka przesłanej do wojewody. Autor, powołując się na przykład innego samorządu, uważa, że aby rozwiązać problem, gmina powinna dopłacać prywatnemu przewoźnikowi. - Przepisy tego nam zabraniają – odpiera zarzuty włodarz, powołując się na otrzymane niedawno stanowisko Regionalnej Izby Obrachunkowej.

Anonim skarży na wójta
Działania wójta Sławomira Ambroziaka w sprawie przywrócenia połączeń autobusowych z Jedwabna do Olsztyna na razie nie przyniosły skutku. To irytuje niektórych mieszkańców, czego wyrazem jest anonimowa skarga

PO CO NAM TAKI WÓJT?

Od początku tego roku Jedwabno nie ma bezpośredniego połączenia autobusowego z Olsztynem. Dla wielu mieszkańców to spore utrudnienie. Największy problem ma młodzież dojeżdżająca do olsztyńskich szkół średnich, a także osoby starsze, udające się np. do lekarza. Na początku lipca do wojewody warmińsko – mazurskiego wpłynęła w tej sprawie anonimowa skarga na bezczynność wójta gminy Jedwabno i Rady Gminy.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Autor, który nie podaje swojego imienia ani nazwiska, wytyka władzom, że nie podjęły konkretnych działań w sprawie przywrócenia połączeń. Jako pozytywny przykład podaje sąsiednią gminę Purda. Samorząd ten zdecydował się opłacić jedną z firm przewozowych, żeby rozwiązać problem. Natomiast gmina Jedwabno w tym czasie „prowadzi rozmowy”, niestety bez rezultatu. Uważam, że to skandal, żeby w XXI w. nie było autobusowych połączeń do miasta - czytamy w skardze. Po co nam wójt, który wyraża się zasadą: radźcie sobie sami - dodaje skarżący.

NIE MOŻEMY DOKŁADAĆ

Wojewoda, zgodnie z kompetencją, przesłał skargę Radzie Gminy Jedwabno. Ta, na sierpniowej sesji podjęła uchwałę w sprawie pozostawienia jej bez rozpatrzenia. To rutynowe działanie, kiedy skarga jest anonimowa. Wójt Ambroziak zapewnia, że w sprawie przywrócenia połączeń gmina podejmowała różne działania. Prowadzone były rozmowy z przewoźnikiem jeżdżącym przez Purdę, ale ten miał żądać 300 zł dopłaty za każdy dzień. Pojawił się również pomysł, aby mieszkańcom umożliwić dojazd do Pasymia, a stamtąd mogliby już bez problemu przesiąść się na środek komunikacji do Olsztyna. - O tym też rozmawialiśmy z naszą lokalną firmą transportową, ale ona zażyczyła sobie dopłaty w wysokości 160 zł dziennie – mówi wójt. Podkreśla, że na takie rozwiązanie nie mógł się zgodzić. - Przepisy samorządowe stanowią, że my nie możemy dokładać do tego typu usług – tłumaczy Ambroziak. Na potwierdzenie swoich słów przedstawia stanowisko Regionalnej Izby Obrachunkowej. Rozróżnia ona operatora publicznego transportu zbiorowego, z którym gmina może zawrzeć umowę na określone usługi od przewoźnika komercyjnego. Ten ostatni nie otrzymuje dofinansowania do swojej działalności, bo pobiera opłaty od pasażerów. Według RIO, prywatni przedsiębiorcy nie są operatorami. Oznacza to, że gmina nie ma możliwości dofinansowania działalności przedsiębiorców komercyjnych, jak i nie może zakupić od nich usługi przewozowej dla mieszkańców. Wójt zapewnia, że cały czas prowadzone są rozmowy z przewoźnikami. Ci jednak stoją na stanowisku, że przywrócenie kursów na trasie Jedwabno – Olsztyn byłoby dla nich nieopłacalne. Przed ich zawieszeniem bilety miesięczne miało wykupione sześcioro mieszkańców gminy Jedwabno, w tym tylko troje uczniów.

(ew){/akeebasubs}