Nakręcony w Szczytnie odcinek polsatowskiego programu „Nasz nowy dom” wywołał prawdziwą burzę w ogólnopolskich mediach. Miasto i jego mieszkańcy przedstawiani są w bardzo negatywnym świetle.
ZAWISTNICY ZMĄCILI RADOŚĆ
Prowincjonalizm, prymitywizm, zaściankowość, kołtuństwo i zawiść – takie cechy mieszkańcom Szczytna przypisują autorzy licznych wpisów na ogólnopolskich forach internetowych. O mieście zrobiło się głośno, i to w negatywnym kontekście, na portalach społecznościowych, w prasie oraz w radiu. Wszystko to po ubiegłotygodniowej emisji programu „Nasz nowy dom” w telewizji Polsat.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
NIKT NIE CHCIAŁ POMÓC
W programie Katarzyna Dowbor ujawniła, że sąsiedzi, którzy w innych odcinkach chętnie zgłaszali się do pomocy, tym razem nie chcieli wziąć udziału pracach porządkowych po zakończonym remoncie. Prowadząca program, w rozmowie z portalem Na Temat, nie kryła zaskoczenia tą sytuacją, podkreślając, że to, z czym zetknęła się w Szczytnie, to niechlubny wyjątek. - Jak zwykle podpytywaliśmy, czy nie znalazłby się ktoś do pomocy przy pracach porządkowych. Okazało się, że z kimkolwiek byśmy nie rozmawiali, to usłyszeliśmy: nie – relacjonowała Dowbor, zbulwersowana także informacją o oblaniu farbą odnowionej ściany domu pani Lidii.
Chcieliśmy zapytać o komentarz samą bohaterkę programu, ale ta odmówiła. - Mam już dość tego szumu, chcę mieć wreszcie spokój – tłumaczy kobieta.
(ew){/akeebasubs}
