Nie minęły dwa miesiące, a w wodzie dostarczanej z ujęć w Rozogach kontrolerzy inspekcji sanitarnej ponownie wykryli bakterie coli. W tej sytuacji szef sanepidu wydał zakaz spożywania wody z rozoskiego wodociągu.

Bakterie coli w dwóch szkołach
Prezes Wiesław Kobus: - Aż trudno o tym myśleć

Woda dostarczana z wodociągu w Rozogach nie nadaje się do spożycia – taką decyzję wydał w piątek Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny. To efekt przeprowadzonej dwa dni wcześniej przez pracowników sanepidu kontroli jakości wody w szkołach w Rozogach i Klonie. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}W pobranych tam próbkach stwierdzono obecność bakterii coli, odpowiednio: 21 jednostek/100 ml i 10 jednostek/100 ml. - Woda zanieczyszczona mikrobiologicznie może stać się przyczyną masowych zachorowań na choroby zakaźne przewodu pokarmowego, tj. czerwonkę, salmonellozę. W związku z powyższym, ze względu na ochronę zdrowia lub życia ludzkiego, decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności – tłumaczy Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Szczytnie Tomasz Liwartowski.

Wodociąg z Rozóg, oprócz stolicy gminy, zasila także Klon, Wilamowo, Zawojki, Orzeszki, Nowy Suchoros, Kiełbasy, Radostowo, Wujaki, Kilimany. W tej sytuacji, dzięki możliwościom technicznym, do tych miejscowości woda dostarczana jest teraz z wodociągów w Dąbrowach i Farynach.

To już kolejny na przestrzeni kilku miesięcy przypadek, gdy kontrolerzy sanepidu stwierdzają obecność bakterii coli w wodociągu w Rozogach. - Nie wiem co jest tego przyczyną – twierdzi prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej w Rozogach Wiesław Kobus. Dodaje, że pobrane dzień później przez jego spółkę próbki w miejscowej hydroforni nie wykazały obecności coli. We wtorek, gdy sanepid będzie pobierał kolejne próbki, jego zakład zrobi to równocześnie. - Może za pierwszym razem kontrolerzy popełnili jakiś błąd. Aż trudno o tym myśleć – dzieli się swoimi rozterkami prezes.

Gdy w marcu wykryto w rozoskim wodociągu bakterie coli, podejrzenie ze strony prezesa i wójta padło na rolnika, którego gospodarstwo sąsiaduje ze stacją uzdatniania wody. Czy teraz będą zgłaszać podobne sugestie?

- Gospodarz podszedł poważnie do naszych uwag i wszystko uporządkował. Dziś z jego strony żadnego zagrożenia już nie ma – uspokaja prezes. Zapewnia, że wyłączenie z zasilania gminy jednego wodociągu nie powinno spowodować znaczących spadków ciśnienia w poszczególnych gospodarstwach.

(o){/akeebasubs}