Woda dostarczana z hydroforni w Rozogach znów została skażona bakteriami coli. Obiekt wyłączono z użytku, a sieć podłączono do ujęć wodnych w Dąbrowach i Farynach. Powstaje pytanie, dlaczego w krótkim odstępie czasu, doszło do skażenia wody w tej stacji.
Wewnętrzna kontrola przeprowadzona 24 października przez ZGK w Rozogach wykazała, że woda zasilana z miejscowej stacji uzdatniana jest skażona. W pobranej próbce stwierdzono dużą obecność bakterii coli – 36 jtk/100 ml. W tej sytuacji dwa dni później sanepid w Szczytnie nakazał wyłączyć obiekt z użytkowania i zapewnić odbiorcom wodę do spożycia z innego zastępczego źródła. Decyzja ma rygor natychmiastowej wykonalności.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Z ujęcia w Rozogach woda dostarczana jest do miejscowości: Rozogi, Klon, Kowalik, Kwiatuszki, Spaliny Małe, Spaliny Wielkie, Wilamowo, Zawojki, Orzeszki, Antonia, Nowy Suchoros, Kiełbasy, Radostowo, Wujaki i Kilimany. Prowadząca do nich sieć wodociągowa została podłączona do ujęć w Dąbrowach i Farynach.
Jest to już kolejne skażenie wody w stacji uzdatniana w Rozogach odnotowane w krótkim odstępie czasu. Wcześniej miało to miejsce pod koniec sierpnia br. Co jest tego powodem? - Sam bym chciał to wiedzieć – odpowiada wójt Zbigniew Kudrzycki. Prezes ZGK Wiesław Kobus zapowiada natomiast przeprowadzenie badań i analiz, które wyjaśnią przyczynę obecności bakterii coli w wodzie. Także dyrektor sanepidu Grażyna Sosnowska nie wie co się za tym kryje. - Nie powinno w tak krótkim czasie dochodzić do tego typu sytuacji. Pewne rzeczy są jednak niewytłumaczalne – mówi dyrektor Sosnowska.
(o){/akeebasubs}
