Po wielu próbach zbycia budynku po dawnym urzędzie pracy, wreszcie udało się znaleźć kupca. Nowym właścicielem nieruchomości został Bank Spółdzielczy w Szczytnie. - Doszliśmy do wniosku, że zamiast budować nowy obiekt, lepiej przywrócić miniony blask zabytkowi, którym nasze miasto powinno się szczycić – mówi prezes Krzysztof Karwowski, zachęcając inne lokalne firmy do tego, by też inwestowały w niegdyś piękne, a dziś niszczejące budynki w mieście.

Bank kupił dawny urząd pracy
Prezes Banku Spółdzielczego Krzysztof Karwowski zapowiada, że zabytkowa kamienica odzyska swój dawny blask, a jednocześnie zostanie dostosowana do nowych funkcji

ZABYTEK W DOBRYCH RĘKACH

Dawna siedziba Powiatowego Urzędu Pracy przy ul. Ogrodowej wreszcie doczekała się nowego gospodarza. W poniedziałek odbył się kolejny już przetarg na zbycie tej zabytkowej nieruchomości, ogłoszony przez Starostwo Powiatowe. Poprzednie próby sprzedaży, podejmowane od 2014 r., kończyły się niepowodzeniem z powodu braku chętnych. Tym razem było inaczej. Do przetargu przystąpiły dwa podmioty: Bank Spółdzielczy w Szczytnie oraz osoba fizyczna z Olsztyna. Cenę wywoławczą ustaloną na 441 tys. zł udało się znacząco przebić.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Ostatecznie najwyższą kwotę wylicytował bank, który zapłaci za nieruchomość 720 tys. złotych. Radości z powodu sprzedaży nieużytkowanego od lat budynku nie kryje starosta Jarosław Matlach. - To, że obiekt został kupiony przez Bank Spółdzielczy gwarantuje, że w prz yszłości będzie to przepiękna kamienica, architektoniczna perełka, przy której przyjezdni będą się fotografować – cieszy się starosta.

TO DZIĘKI „KURKOWI”

Prezes Banku Spółdzielczego w Szczytnie Krzysztof Karwowski zdradza, że impulsem do kupna nieruchomości był artykuł w „Kurku”, poświęcony dawnej siedzibie PUP oraz przekazanemu w darowiźnie przez powiat WSPol-owi byłemu internatowi ZS nr 1 przy ul. Mickiewicza. - Możecie sobie przypisać ten sukces, bo wybitnie przyczyniliście się do tego zakupu – podkreśla prezes. Przyznaje, że początkowo planowano rozbudowę dotychczasowej siedziby banku przy ul. Łomżyńskiej. Jednak lektura „Kurka” w trakcie posiedzenia zarządu zmieniła dotychczasową koncepcję. - Doszliśmy do wniosku, że w sytuacji, kiedy tyle jest w mieście zabytkowej substancji pozbawionej gospodarza, budowanie kolejnego nowego budynku mija się z celem – mówi Krzysztof Karwowski, dodając, że zakup wpisanego w historię miasta obiektu w pewien sposób nawiązuje do obchodzonego we wrześniu 110-lecia banku. Ma nadzieję, że za przykładem banku pójdą również inni lokalni przedsiębiorcy, którzy zdecydują się zainwestować w piękne, lecz dziś niszczejące budynki.

CHCĄ PRZYWRÓCIĆ DAWNY BLASK

Prezes zapowiada, że kamienica zostanie zrewitalizowana we współpracy z konserwatorem zabytków tak, aby maksymalnie przywrócić jej pierwotny blask, a jednocześnie dostosować do nowych funkcji. W planach jest przeniesienie tu z ul. Łomżyńskiej centrali banku, w tym jego zarządu. Wstępne założenia są takie, że część operacyjna na razie mieścić się będzie w starej siedzibie. Mimo to na ul. Ogrodowej także ma się odbywać obsługa klientów. Na ten cel zostanie zaadaptowana część sali na parterze budynku. Prezes zdradza, że w planach jest m.in. przywrócenie zamurowanego obecnie wejścia od strony ul. Ogrodowej.

Według niego prace rozpoczną się nie wcześniej niż w przyszłym roku, bo do inwestycji trzeba się odpowiednio przygotować. - Budynek jest obecnie dobrze zabezpieczony przez powiat, ma nowy dach i jest ogrzewany, więc przez ten czas na pewno nie ulegnie degradacji – tłumaczy prezes.

(ew){/akeebasubs}