Już wkrótce mieszkańcy Szczytna, Kamionka i Szczycionka przejeżdżający Bartnej Stroną oraz ul. Podgórną będą się mogli w pełni cieszyć z nowej nawierzchni położonej od granicy miasta do wjazdu w ul. Mickiewicza.
Trochę przeciągające się prace złościły zwłaszcza kierowców, którzy musieli lawirować między pachołkami lub korzystać z objazdów. Ostatnia warstwa asfaltu już leży. Zgodnie z zapowiedzią dodano dwa spowalniacze: jeden z nich znajduje się blisko stołówki „Pryma” (fot. 1) , drugi – na granicy Bartnej Strony i ul. Podgórnej (fot. 2). Śpiący policjanci mają przywołać do porządku kierowców, którzy są skorzy do rozwijania w tym miejscu niedozwolonych prędkości. Będzie na pewno równiej – o dziurach w jezdni pisaliśmy w ostatnich latach niejednokrotnie. Problem tradycyjnie stanowią studzienki, a konkretnie - ich klapy.
Zdążyliśmy już poczuć i usłyszeć, że nie wszędzie zgadzają się one z poziomem nawierzchni. Niektórzy chcieliby też odnowienia chodnika. To pociągnęłoby jednak dodatkowe koszty – ograniczono się zatem do wymiany krawężników i wąziutkiego pasa chodnika. Na pewno przydałoby się – z pobudek czysto estetycznych – trotuar posprzątać. Nie tylko po budowlańcach. Już wcześniej nie grzeszył on czystością, szczególnie w okolicach browaru. Nieporządek na chodniku jakoś kłóciłby się z odnowioną jezdnią.
KRONIKA ZIMOWA

Przed tygodniem pisaliśmy o pierwszych zimowych akcentach. Gdyby powiat szczycieński leżał na południu Polski, bieżący numer „Kurka” byłby poświęcony atakowi zimy z prawdziwego zdarzenia, dużym problemom z komunikacją, przerwom w dostawach prądu, czyli tym, z czym mierzyli się mieszkańcy części naszego kraju pod koniec poprzedniego tygodnia. U nas pierwsze opady śniegu zanotowano w czwartkowy (20 listopada) wieczór (fot. 3), ale na zewnątrz zrobiło się tylko białawo, a nie biało. W kolejnych dniach temperatura sukcesywnie spadała, na
Jeziorze Domowym Dużym (Małym też) pojawiła się szybko cienka warstwa lodu (fot. 4) . Na ulice wyjechały solarki. Poruszanie się w niektórych miejscach stało się utrudnione – lustra drogowe znajdujące się na wybranych skrzyżowaniach pokryły się szronem (fot. 5) i przestały spełniać swoją funkcję.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
WYCINKI I PRZYCINKI

Sezon lęgowy za nami, rozpoczął się zatem czas wycinek i przycinek. Pod topór idą okazy chore, szpecące daną miejscowość i zagrażające bezpieczeństwu przechodniów i kierowców. Podobnie jak w latach ubiegłych zmniejszony został drzewostan parku przy szczycieńskiej Szkole Podstawowej nr 3 – m.in. blisko ulicy (fot. 6). Jak widać, czerwony znak „X” zapowiadał wycinkę. Inny „X” jest widoczny parę metrów dalej (fot. 7). Niestety, tak rosnące dość okazałe drzewa same mogą za jakiś czas dokonać swojego żywota. Przycinka była prowadzona w pobliżu innej szkoły - „Dwójki”
usytuowanej przy ul. Kętrzyńskiego. Wszystkie okazy rosnące przy alei prowadzącej do placówki tam zostały, ale poprawiono estetykę tamtego miejsca, przycinając gałęzie (fot. 8).
ZDEZORIENTOWANE ŁABĘDZIE
Jezioro Małe Domowe czeka na kosztowną, wielomilionową rekultywację. Paręnaście lat temu rozpoczęto rekultywację obu naszych akwenów. Operacja polegała na wsypywaniu do jezior koagulantu glinowego, który oczyścił na pewien czas wody. Nowa rekultywacja ma kosztować, bagatela, ze 100 razy więcej, a co z niej wyniknie, dopiero zobaczymy.
Rekultywacja rekultywacją, ale naszym skromnym zdaniem pewne prace mogłyby się odbywać doraźnie, choćby dla czasowej poprawy estetyki miasta. O nieprzyjemnych woniach dobywających się z kolektora, który zastąpił zieloną rurę, już pisaliśmy. Podobnie o zarastającym kanale łączącym oba nasze akweny. Niedawno, tuż przed nadejściem mrozów, byliśmy tam świadkiem dość nietypowej scenki. Z mniejszego jeziora na większe postanowiła przepłynąć łabędzia rodzinka.
Tuż przed mostkiem napotkała ona przeszkodę w postaci gęstej roślinności. Po chwili namysłu jeden z łabędzi postanowił przetrzeć szlak pieszy i obejść barierę bokiem (fot. 9). Tak też uczyniły pozostałe. Po drugiej stronie napotkały jeszcze gęściej rosnące zielone przeszkody, które wchodziły aż na skarpę (fot. 10) . Ptaki próbowały, lecz nie potrafiły najwyraźniej podejść pod zbyt stromą górkę i... zawróciły. Co było dalej – przyznamy się szczerze, nie śledziliśmy. Łabędzie, rzecz jasna, potrafią latać, ale z miejsca nie wzniosą się w powietrze, potrzebują sporego kawałka tafli do rozpędzenia się – niczym samolot. Z jakiegoś powodu w tym dniu chciały poprzemieszczać się drogą wodną. Plany spaliły na panewce.
Skoro nie można czegoś względnie prostego zrobić dla mieszkańców, może warto to zrobić przez wzgląd na... łabędzie?
JAKIE MAMY POWIETRZE?
Jednym z najprostszych i najzdrowszych sposobów na weekendowy relaks jest wyjście na spacer. W sobotę aurę mieliśmy słoneczną, w niedzielę – w sumie nie najgorszą. Przeciwwskazań do wyjścia z domu teoretycznie nie było, ale... Tęgie mrozy jeszcze ewentualnie przed nami, lecz niższe w ostatnich dniach temperatury pociągają za sobą bardziej intensywne użytkowanie pieców. Co w nich konkretnie jest spalane i jaki jest stan poszczególnych urządzeń – tego nie wiemy. Wiemy natomiast (ponieważ to poczuliśmy, a podobne spostrzeżenia miały także inne osoby), że powietrze w Szczytnie trochę trudno było uznać w weekend za świeże. Z ciekawości przejechaliśmy się pod szczycieński ogólniak na ul. Lanca. Tam, na jednej ze ścian budynku, wyświetlane są informacje dotyczące stanu powietrza w mieście. To, co zobaczyliśmy, nie było zbyt budujące, ani alarmistyczne (fot. 11). Stan umiarkowany nie jest zły, ale sympatyczniej wyglądałaby uśmiechnięta buźka. Z ciekawości sprawdziliśmy informacje w Internecie. Według danych ze strony accuweather.com powietrze było w Szczytnie w niedzielę niedobre, a w rozwinięciu podano: „Powietrze osiągnęło wysoki poziom zanieczyszczenia i jest niezdrowe dla osób wrażliwych. Jeśli odczuwasz takie objawy jak trudności w oddychaniu czy drapanie w gardle, skróć przebywanie na zewnątrz”. I faktycznie, woleliśmy w niedzielę nie oddychać zbyt głęboko. Żeby jednak było ciekawiej - twojapogoda.pl jakość naszego niedzielnego powietrza uznała za bardzo dobrą, a pogoda.onet.pl – za dobrą. Bądź tu, człowieku, mądry i... zdrowy.
Tekst i foto (w większości):
G.P.J.P.{/akeebasubs}
