Czy specjalna aplikacja stosowana już w innych miastach pomoże wyłapać mieszkańców niepłacących za śmieci? Jej użycie postuluje radna Anna Rybińska, powołując się na przykład innych miejscowości, gdzie już sama zapowiedź wprowadzenia takiego rozwiązania spowodowała napływ deklaracji śmieciowych.
BRAKI W SYSTEMIE
Rosnące koszty gospodarki odpadami to problem większości samorządów, w tym także miasta Szczytna, o czym można się było przekonać podczas piątkowej sesji (relację z obrad zamieszczamy w innym miejscu). W przypadku stolicy powiatu strata z tego tytułu sięga już ponad 2 mln złotych. Burmistrz próbował ratować sytuację podwyżką opłat o 10 zł, jednak radni zgodzili się podnieść stawki jedynie o 3 złote. Swój sprzeciw wobec propozycji włodarza argumentują m.in. tym, że wielu mieszkańców nie składa deklaracji śmieciowych, lub robi to nierzetelnie, zaniżając liczbę osób zamieszkujących daną nieruchomość. W przypadku Szczytna, jak wskazują dane z początku roku, w systemie brakuje prawie 4 tys. ludzi. Stąd nacisk na miasto, aby prowadziło intensywne kontrole w terenie i wyłapywało tych, którzy uchylają się od płacenia. W ostatnich miesiącach przeprowadzili je urzędnicy wraz ze strażą miejską. Jak informuje wiceburmistrz Ilona Bańkowska, dzięki temu udało się włączyć do systemu 300 osób. To już coś, ale chciałoby się, aby liczba ta była większa.
SYSTEM ZWERYFIKUJE DEKLARACJE
Radna Anna Rybińska, powołując się na przykład innych miast, podpowiada inne rozwiązanie. Jest nim specjalna rządowa aplikacja skutecznie weryfikująca deklaracje śmieciowe.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Okazuje się, że aplikacja przynosi skutki. W minionym roku w Świdniku udało się dzięki niej wyłapać ponad 1,3 tys. osób niepłacących za śmieci. Na jej wdrożenie zdecydowały się także władze Łęcznej w województwie lubelskim. Tam, po kilku miesiącach od zastosowania aplikacji, wychwycono 200 nieuczciwych mieszkańców. Władze Łęcznej przyznają, że już samo nagłośnienie informacji o wdrożeniu tego rozwiązania spowodowało, że część osób zjawiło się w urzędzie, aby dopisać lokatorów.
WŁADZE NIE MÓWIĄ „NIE”
Zastosowanie aplikacji radna Rybińska podpowiedziała już władzom Szczytna. - Trzeba szukać wszelkich metod, aby uszczelnić system, bo nie może być tak, że uczciwi mieszkańcy płacą, i to coraz więcej, za nieuczciwych – przekonuje radna. Wiceburmistrz Bańkowska deklaruje otwartość. - Jeśli jest taka aplikacja rządowa, to z niej skorzystam y – zapowiada.
(ew){/akeebasubs}
