Reklama

Węgiel

Jednostka Wojskowa w Lipowcu ma już 31 lat. Przez ten czas na trwałe wpisała się w życie lokalnej społeczności, a bez udziału żołnierzy w niej stacjonujących trudno sobie wyobrazić uroczystości oraz święta patriotyczne. Jubileusz uczczono mszą polową i apelem.

Batalion z tradycjami

ODLEGŁE POCZĄTKI

Uroczystości z okazji 31. rocznicy powstania Jednostki Wojskowej w Lipowcu odbyły się w czwartek 5 października. Udział w nich wzięli reprezentanci władz miejskich, powiatowych oraz gminy Szczytno, a także przedstawiciele innych służb mundurowych oraz uczniowie Zespołu Szkół w Lipowcu. W obchodach święta jednostki uczestniczył również dowódca 2. brygady radiotechnicznej w Bydgoszczy płk Michał Sikora, bezpośredni zwierzchnik lipowieckich żołnierzy. Podczas uroczystości przypominano historię jednostki oraz jej największe sukcesy. Dzieje batalionu sięgają jeszcze lat powojennych. Tamten okres wspominał pierwszy oficer, który przybył do Lipowca, Czesław Podkościelny. Wraz z czterema innymi żołnierzami tworzył tu podwaliny przyszłej kompanii radiotechnicznej. Brakowało wówczas bazy i zaplecza z prawdziwego zdarzenia. Żołnierze musieli przez długi czas mieszkać w namiotach, a wodę czerpali wprost ze studni. Na bazie tej pierwszej kompanii wchodzącej w skład 2. pułku radiotechnicznego z dowództwem w Warszawie w 1956 roku powstał 8. batalion radiotechniczny. Dwadzieścia lat później, 7 października 1975 roku otrzymał on prawa oddziału gospodarczego i numer JW 2031. W wyniku zmian organizacyjnych zachodzących w wojsku po 1989 roku batalion został podporządkowany 2. brygadzie radiotechnicznej w Bydgoszczy.

PIERWSI W NATO

Jednostka w Lipowcu zabezpiecza pod względem radiolokacyjnym terytorium 1/4 kraju. Podlegają jej kompanie m.in. w Suwałkach, Malborku i Białej Podlaskiej. Żołnierze pełniący tu służbę mają na swoim koncie wiele osiągnięć. Jednostka, jako jedna z pierwszych w Polsce została włączona do struktur NATO. Stało się to już pół roku po oficjalnym wstąpieniu naszego kraju do paktu.

- Było to bardzo trudne ze względu na konieczność przejścia w krótkim czasie z systemu radzieckiego na zachodni - mówi oficer prasowy jednostki Andrzej Wdowski.

Od 2002 roku lipowiecki batalion ma swój sztandar. Aktu jego wręczenia dokonał ówczesny dowódca Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej, gen. broni Ryszard Olszewski. Podczas odbywającej się trzy lata temu kontroli naczelnego dowództwa NATO w Europie jednostka w Lipowcu otrzymała ocenę celującą. Była ona pierwszą w Polsce tak dokładnie sprawdzoną pod względem technicznym placówką wojskową. Przed rokiem minister obrony narodowej ustanowił dzień 7 października świętem jednostki i nadał batalionowi wyróżniającą go nazwę - "szczycieński".

NIEPEWNA PRZYSZŁOŚĆ

Żołnierze z Lipowca pracują na nowoczesnym sprzęcie produkcji polskiej. Radary przez nich wykorzystywane są w większości trójwspółrzędne, co oznacza, że jednocześnie określają azymut, wysokość i odległość celu. Co ciekawe, poza technicznymi oznaczeniami, wszystkie zostały nazwane imionami kobiet.

- Są to urządzenia mobilne, mają duży zasięg wykrywania do 300 km i 15 tys. metrów wysokości - mówi Andrzej Wdowski.

Ostatnio coraz częściej słychać głosy, że w związku z przemianami w armii związanymi z wprowadzaniem na szeroką skalę najnowocześniejszych natowskich systemów wczesnego wykrywania, jednostce w Lipowcu grozi likwidacja. Główny zwierzchnik lipowieckich żołnierzy, płk Michał Sikora przyznaje, że zmiany będą dotyczyły w największym stopniu wojsk radiotechnicznych. Ma to związek z wejściem Polski do systemu NAPMO - Powietrznych Sił Wczesnego Ostrzegania i Naprowadzania NATO.

- Naszą strefę będą zabezpieczać samoloty AWAX i dlatego liczba radarów na pewno spadnie, co wpłynie na zmniejszenie posterunków - mówi płk Sikora.

Czy redukcje dotkną także jednostkę w Lipowcu? Tego na razie nie chce zdradzać.

- W ciągu najbliższych dwóch lat jednostce nic nie grozi, a co będzie później, czas pokaże - odpowiada Michał Sikora.

(łuk)

2006.10.11