Potwierdzają się obawy zgłaszane przez samorządowców, także z powiatu szczycieńskiego, dotyczące krótkiego terminu jaki dał im rząd na zakup sprzętu do reagowania kryzysowego i obrony cywilnej w ramach realizacji Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Okazuje się, że zapotrzebowanie na dostawę niektórych sprzętów jest tak duże, że magazyny producentów są już puste.

Beczkowozy i agregaty - przedmioty pożądania
Rząd przeznaczył mnóstwo pieniędzy na zakup agregatów, także dla wojska i dziś kupuje je cała Polska

Do ogłoszonego przez gminę Dźwierzuty przetargu na dostarczenie wyposażenia do transportu, uzdatniania i magazynowania wody nie zgłosiłsię żaden chętny. Gmina chciała zakupić przyczepę do przewozu wody pitnej, mobilną stację uzdatniania wody, pięć zbiorników do magazynowania wody i pięć pomp do wody brudnej. - Jest bardzo duże zapotrzebowanie na rynku na tego typu urządzenia – komentuje sekretarz gminy Dźwierzuty Jan Lisiewski. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Udało się natomiast rozstrzygnąć przetargi na zakup 4 agregatów, 21 kanistrów, 10 przedłużaczy bębnowych, 10 powerbanków, 8 nagrzewnic, 5 masztów oświetleniowych, 5 plandek oraz 2 telefonów satelitarnych. Na pozyskanie tych sprzętów gmina zarezerwowała blisko 450 tys. zł.

Gmina Szczytno z kolei ma problem z zakupem frezarki do usuwania pniaków i korzeni drzew. Na ogłoszony w tej sprawie przetarg nie wpłynęła żadna oferta. Znaleźli się natomiast chętni na dostarczenie koparkoładowarki, trzech przyczep, czterech agregatów przystosowanych do pracy mobilnej oraz wymianę falowników sieciowych na nowe falowniki hybrydowe w instalacjach fotowoltaicznych przy gminnych hydroforniach oraz zakup i montaż magazynów energii. Na te zamówienia gmina przeznaczyła blisko 2 mln zł.

Miastu Szczytno nie udało się w przetargu zakupić beczkowozu o pojemności 5 tys. litrów, ale próba zostanie powtórzona. Na ten cel miasto ma przeznaczone 195 tys. zł. Znalazł się natomiast wykonawca oferujący dostawę 6 agregatów prądotwórczych. Te w sytuacji kryzysowej mają służyć zapewnieniu ciągłości pracy miejskich jednostek (Aqua, MDK, ZKM, ZGK, MOS+hala Wagnera). Za dostarczenie sprzętu firma Matcom otrzyma 975,4 tys. zł.

Ceny oferowanych sprzętów byłyby z pewnością niższe, gdyby nie krótki termin dany samorządom na ich zakup. Muszą się wyrobić do końca roku, bo w przeciwnym razie pieniądze przepadną. Szansę na łatwy zarobek w tej sytuacji wyczuli producenci sprzętu. - Ceny beczkowozów, zbiorników do magazynowania wody i agregatów mocno poszybowały w górę, bo wszystkie samorządy chcą je teraz kupować – mówił niedawno „Kurkowi” burmistrz Pasymia Marcin Nowociński. Na to samo zwracał uwagę Piotr Paszkiewicz, naczelnik Wydziału Informatyzacji i Funduszy Zewnętrznych w UM w Szczytnie:  - Dwa tygodnie temu agregat mobilny kosztował 150 tys. zł. Teraz u tego samego dostawcy można go kupić już za ponad 300 tys. zł – mówił naczelnik. Jak zaznacza jeszcze większym problemem jest dostępność sprzętu. Ostatnio rząd przeznaczył mnóstwo pieniędzy dla wojska także na zakup agregatów i dziś kupuje je cała Polska. Producenci natomiast gwarantują ich dostępnosć dopiero w pierwszym kwartale przyszłego roku, a samorządy mają czas na wydanie środków do końca bieżącego. W przeciwnym razie utracą dofiansowanie. - Na szczęście nam udało się dokonać zakupu w porę – dodaje naczelnik.

(o){/akeebasubs}