Właściciele nieruchomości mają obowiązek umieszczenia w widocznym miejscu na ścianie frontowej budynku tabliczki z numerem porządkowym. Jej brak może kosztować nas nie tylko mandat, ale nawet życie.
BAŁAGAN Z NUMERACJĄ
- Proście mieszkańców, aby na swoich domach wieszali tabliczki z numerem nieruchomości – z takim apelem do radnych i sołtysów gminy Dźwierzuty zwrócił się dzielnicowy asp. Rafał Sochacki. Zapowiada, że niebawem rozpocznie kontrole i ostrzega, że choć to ostateczność, będzie musiał karać mandatami gospodarzy, którzy się temu nie podporządkują. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Zgodnie z przepisami, tabliczki powinny znajdować się na ścianach budynków, a jeśli dom stoi z dala od ulicy – również na ogrodzeniu posesji. Na tabliczce, oprócz numeru porządkowego, zamieszcza się także nazwę ulicy, a w miejscowościach bez nazw ulic – nazwę miejscowości. Innym problemem oprócz braku tabliczek jest chaotyczna i nielogiczna numeracja. Obok siebie znajdują się domy o numerach np. 5 i 31. To już jednak skutek decyzji administracji samorządowej.
LICZY SIĘ KAŻDA MINUTA
Przedstawiciele innych szczycieńskich służb mundurowych potwierdzają, że często, zwłaszcza w małych miejscowościach, karetki pogotowia nie mogą znaleźć szukanego adresu, jeżdżą tam i z powrotem, a w takich sytuacjach, gdzie liczy się każda minuta – brak oznakowania domu może kosztować życie człowieka.
Straż Miejska w Szczytnie – jak zapewnia jej komendant Janusz Gutowski – na bieżąco kontroluje właściwe oznakowanie posesji. - Jeśli mamy uwagi, udzielamy pouczeń i to skutkuje – mówi komendant. Najczęściej dochodzi do tego wtedy, gdy właściciel zapomni zamontować tabliczki po przeprowadzonym remoncie budynku.
Chociaż statystyki wskazują, że nie jest to szczególnie masowy problem, warto zadbać o właściwe oznakowanie swojego domu nie tylko po to, aby uniknąć mandatu, ale też po to, by łatwo mógł do nas trafić listonosz, kurier czy dostarczyciel pizzy.
KARETKA NIE ZDĄŻYŁA, KARAWAN TEŻ MIAŁ PROBLEM
Czym się może skończyć brak właściwego oznakowania budynku pokazuje zdarzenie sprzed trzech lat opisywane w ogólnopolskich mediach. Mieszkanka bloku w Białogardzie wezwała karetkę do swojego nieprzytomnego sąsiada. Pogotowie długo nie przyjeżdżało, a kiedy w końcu dotarło na miejsce, lekarz stwierdził zgon mężczyzny. Gdy wezwano firmę pogrzebową, jej pracownicy także nie mogli znaleźć właściwego budynku. W tym przypadku blok miał na ścianie numer i nazwę ulicy, ale nie były one widoczne od wejścia, tylko innej strony.
(o){/akeebasubs}
