Szczycieńscy radni chcą ulżyć dotkniętej skutkami lockdownu branży gastronomicznej. Służyć temu miało zwolnienie jej przedstawicieli z opłat za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia w miejscu sprzedaży. Na styczniowej sesji nie udało się jednak podjąć stosownej uchwały.
BEZ KONSULTACJI NIE DA RADY
Zielone światło samorządom do zwolnienia przedsiębiorców branży gastronomicznej za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż alkoholu przeznaczonego do spożycia w miejscu sprzedaży dała kolejna ustawa mająca łagodzić skutki lockdownu. Kilka dni temu została ona podpisana przez prezydenta. W związku z tym szczycieńscy radni podjęli działania zmierzające do wsparcia przedstawicieli branży, którzy już od ponad trzech miesięcy nie mogą otworzyć swoich lokali. Klub „Wszystko dla Szczytna i PSL” przed styczniową sesją wystąpił do burmistrza z wnioskiem o przygotowanie stosownego projektu uchwały. Interpelację w tej sprawie wystosował również radny niezrzeszony Paweł Krassowski.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
SESJI NADZWYCZAJNEJ NIE BĘDZIE
Przeciw temu stanowisku zaprotestował radny Krassowski, domagając się, aby uchwała była procedowana w trybie nadzwyczajnym. – W ciągu 7 dni można zwołać kolejne posiedzenie rady – postulował Krassowski. Zaproponował, aby miasto do czasu podjęcia uchwały nie wszczynało postępowań wobec przedsiębiorców, którzy jeszcze nie zapłacili koncesji, a zgodnie z prawem muszą to zrobić do końca stycznia. Jak tłumaczyła radczyni, takie rozwiązanie byłoby niezgodne z Ustawą o przeciwdziałaniu alkoholizmowi. – Jakiekolwiek procedury i ewentualne ulgi w przyszłości nie zwalniają przedsiębiorców branży gastronomicznej od złożenia do 31 stycznia oświadczenia o wartości sprzedanego alkoholu w roku ubiegłym – informowała, podważając w tej sytuacji celowość zwoływania sesji nadzwyczajnej. – Po 31 stycznia nie ma sensu się spieszyć – przekonywała.
INNI MOGLI
Wyjaśnienia te ze zdziwieniem przyjął radny Zbigniew Orzoł. Jak mówił, radni, którzy wystąpili o przyznanie ulg wzorowali się na Zielonej Górze, gdzie takie rozwiązanie udało się wprowadzić w życie. – Tam zwolnienia zostały uchwalone, a ci, którzy już wnieśli opłatę, otrzymali jej zwrot – mówił radny. – Nie znam regulacji w Zielonej Górze – odpowiadała mu radczyni, zauważając, że zwrot w całości jest niezgodny z ustawą, przewidującą zwolnienie jedynie z części opłaty.
Ostatecznie stanęło na tym, że projekt uchwały dotyczący zwolnień zostanie przygotowany na kolejną sesję Rady Miejskiej, która zgodnie z planem ma się odbyć w lutym.
ZAWIEDLI NAS
Przedstawiciele szczycieńskiej branży gastronomicznej są rozgoryczeni. Grażyna i Andrzej Albrechtowie, właściciele restauracji „Zacisze” dziwią się, że zwolnienia z koncesji bardzo szybko wprowadzono w innych miastach, nie tylko we wspomnianej Zielonej Górze, ale i Gdańsku oraz Bytomiu. Ich zdaniem działania szczycieńskich samorządowców są mocno spóźnione. - Teraz to musztarda po obiedzie, bo myśmy już opłacili koncesję za cały rok – mówi Andrzej Albrecht. - Obawiam się, że całe to zamieszanie z uchwałą było bardziej medialnym lansowaniem się, niż realną pomocą – ubolewa restaurator, dodając, że tej nie otrzymali ani od państwa, ani od władz samorządowych. - Zawiedli nas. Nawet jeśli za jakiś czas dostaniemy zwrot, to co z tego? - zastanawia się pan Andrzej.
(ew){/akeebasubs}
