Stawki za korzystanie z cmentarzy komunalnych mają pójść w górę nawet o 50%. Przygotowany projekt zyskał pozytywną opinię radnych na wspólnym posiedzeniu komisji. Część z nich zgłasza jednak zastrzeżenia.

Będzie drożej na cmentarzu
Radny Jerzy Fabisiak uważa, że proponowane podwyżki na tle kraju są symboliczne. - W dużych miastach ludzie zarabiają większe pieniądze i stać ich na to – odpowiadała radna Ewa Helman Szczerbic

W gminie Świętajno czynne są cztery cmentarze komunalne w: Spychowie, Świętajnie, Piasutnie i Kolonii. Obowiązujące na nich stawki za miejsca na grób, czy pozwolenie na budowę pomnika obowiązują od 10 lat. To m. in. sprawia, że osiąganie przez gminę przychody za korzystanie z cmentarzy tylko w niewielkim stopniu pokrywają koszty ich utrzymania. Te drugie przewyższają pierwsze ponad… dziesięciokrotnie. Przygotowany przez urzędników projekt przewiduje, że opłaty wzrosną, np. w przypadku pojedynczego miejsca na grób - ze 180 do 250 zł. W innych pozycjach podwyżka wyniesie nawet 50%. – Te stawki nie są drastycznie podniesione. Będą teraz porównywalne do okolicznych gmin, a i tak dalej będziemy musieli dokładać do utrzymania cmentarzy – argumentowała wójt Alicja Kołakowska na wspólnym posiedzeniu komisji rady.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

Wspierał ją radny Jerzy Fabisiak, odwołując się do opłat obowiązujących w innych rejonach kraju. - Nasza podwyżka nie jest drastyczna tylko symboliczna – przekonywał. Część radnych miała inne zdanie. – W dużych miastach za grób trzeba zapłacić nawet 3 tys. zł, ale tam zarabia się większe pieniądze i ludzi stać na to – mówiła radna Ewa Helman Szczerbic. Zarówno ona jak i radny Jerzy Gąska zauważali, że w kosztach utrzymania cmentarzy znaczącą pozycję stanowi wywóz śmieci. A te w przypadku największego cmentarza w Spychowie często są podrzucane przez kierowców tirów i turystów przejeżdżających przyległą drogą przelotową. Radna Helman Szczerbic za niesprawiedliwe uznała obciążanie z tego powodu osób dotkniętych utratą bliskich. Zaproponowała, żeby różnica między kosztami, a przychodami z cmentarzy została pokryta z budżetu gminy. - Dla tych, którzy mają niską rentę, a do tego chorego członka rodziny, opłaty są duże – mówiła radna. Wspierał ją radny Andrzej Bełcikowski: – Emerytura wzrosła 7 zł, a tylko zwykły znaczek pocztowy zdrożał o 30 gr. Wszystko idzie w górę – ubolewał radny, proponując obniżenie proponowanych stawek.

Wójt Kołakowska broniła jednak przygotowanej koncepcji. - Te opłaty wnosi się tylko raz na 20 lat – uzasadniała. Podkreślała też, że gdyby cmentarze komunalne były parafialnymi, na pewno stawki na nich byłyby wyższe. Jej argumenty przekonały większość radnych uczestniczących we wspólnym posiedzeniu komisji. Za podniesieniem opłat opowiedziało się siedmioro spośród obecnych 13 radnych.

(o){/akeebasubs}