Wiele osób nie może sobie wyobrazić Bożego Narodzenia bez białego puchu.

Biało w Szczytnie i powiecieNie jest to, rzecz jasna, najważniejsza cecha tych świąt, ale nie da się ukryć, że współtworzy klimat i jest zakorzeniona w naszej tradycji – zwłaszcza w jej graficznej części. Jak musi być na rozmaitych pocztówkach, reklamach czy filmach związanych z Bożym Narodzeniem? Między innymi biało, bo śnieżnie. W ostatnich latach rzeczywistość przynosi nam coś z reguły odmiennego i tego, jakie będą najbliższe święta nawet w naszej, czyli trochę chłodniejszej części kraju, powiedzieć w tej chwili trudno.

Klimat świąteczny już od pewnego czasu widać w sklepach (kolęd i innych utworów muzycznych do minionego weekendu jeszcze tam, na szczęście, nie słyszeliśmy), w Kościele rozpoczyna się w niedzielę Adwent przygotowujący do Bożego Narodzenia. Na miejski świąteczny wystrój trochę jeszcze poczekamy, ale już w połowie listopada przy jednym z budynków mieszkalnych wieczory były rozświetlane kolorową iluminacją kojarzącą się zdecydowanie z Bożym Narodzeniem (fot. 1) . Świąteczny jest też śnieg, który pojawia się i znika – pogodę mamy, jak w ostatnich latach mówią telewizyjni prezenterzy, dynamiczną. W miniony czwartkowy poranek zaatakowała nas gołoledź z prawdziwego zdarzenia, potem zrobiło się cieplej, po czym kilka razy w ciągu dnia nad Szczytnem przeszła śnieżyca. Gdzieniegdzie śnieg sam się rozpuścił, ale na ogół trzeba było używać sprzętu ciężkiego, umiarkowanie ciężkiego (fot. 2) lub siły ludzkich rąk trzymających łopaty i podobne narzędzia. W niektórych miejscach śnieg i lód usuwano na bieżąco, gdzie indziej sprawiało to problemy (fot. 3).{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Pojawili się pierwsi saneczkarze, wkrótce z krytego lodowiska będą mogli korzystać co bogatsi łyżwiarze. Warstewka śniegu inspiruje osoby przechodzące w pobliżu pokrytych puchem samochodów – drążone są tam rozmaite rysunki czy napisy. Swój chrzest w tej dziedzinie przeszły już ustawione niedawno nad większym z jezior leżaki (fot. 4) . Klimatycznie zrobiło się w lasach i parkach – tam śnieg zazwyczaj utrzymuje się dłużej. Białe tło ciekawie kontrastuje z wiszącymi jeszcze na gałązkach owocami – jeśli się nie mylimy, na fot. 5 uwieczniliśmy rajskie jabłuszka po sezonie.

 

SCHODY DLA ODWAŻNYCH

Miejsce, o którym teraz napiszemy, wygląda podobnie (nie chodzi o śnieg) od dłuższego już czasu, ale właśnie pogoda kazała nam dostrzec, że czegoś tam brakuje. Nie zorganizujemy w tym momencie konkursu dla Czytelników, by sami zabawili się w odgadnięcie, czego nie ma w okolicach szczycieńskiego zamku (fot. 6). Odpowiedź jest prosta – poręczy. Osoby wychodzące z ratusza lub zamkowych ruin – albo tam się kierujące - mają do wyboru parę wyjść/wejść, a na zdjęciu widzimy jedno z nich. O ile do ścian przykręcono poręcze, to już schody poza murami, przy fosie, są bez żadnego zabezpieczenia – choć trzeba tu pokonać więcej niż 2-3 stopnie. Ze śladów na zdjęciu nie wynika, żeby ktoś w ostatnich godzinach zaliczył wywrotkę, ale… Naszym skromnym zdaniem nie zrujnowałoby to miejskiego budżetu, a zimą, nie da się ukryć, przejście do końca bezpieczne nie jest.

Jako zaliczający się do kategorii ludzi odważnych postanowiliśmy w ubiegłą sobotę pospacerować sobie po zamkowym dziedzińcu i zobaczyć, co zaproponowano tam nowego, bo pewne innowacje są w owym miejscu dość regularnie wprowadzane. Choć słyszeliśmy ze środka dźwięki średniowiecznych melodii i byliśmy w stanie zrozumieć nagrane słowa lektora, to do środka wejść nie mogliśmy (fot. 7), choć żadna karteczka o tym nie uprzedzała. Brama spięta łańcuchem mówiła jednak wszystko.

 

BLACK WEEK

Za nami Black Week, Black Weekend czy Black Friday, czyli okres przedświątecznych wyprzedaży. Na pewno niejeden klient zastanawia się, jak to jest z tymi cenami. Skoro komuś opłaca się sprzedawać przez kilka dni towary o tak obniżonych cenach i dodatkowo płacić za nadgodziny sprzedawcom (fot. 8) , to dlaczego nie trwa to dłużej albo po prostu cały czas?

Black Week to przedłużenie dnia znanego jako Black Friday. Mimo raczej negatywnych skojarzeń ze słowem black, czyli czarny, oba sformułowania odnoszą się do spraw generalnie pozytywnych. Wspomniany Czarny Piątek (Black Friday) to dzień po amerykańskim Święcie Dziękczynienia obchodzonym w USA w czwarty czwartek listopada. Święto Dziękczynienia ma tradycję sięgającą początków XVII wieku, zakupowe szaleństwo, rozpoczynające się umownie w Black Friday, a więc mniej więcej miesiąc przed Bożym Narodzeniem, ma znacznie krótsze korzenie, ale trudno sobie wyobrazić, by przez kolejne lata się one nie rozrastały.

NIE TĘDY DROGA

Czy jest jakiś skuteczny sposób na poprawienie estetyki tablic ogłoszeń? Ich istnienie korzystnie wpływa na wygląd drzew, do których często, wbrew przepisom, ktoś musi coś przytwierdzić. Tolerowane są nadrzewne nekrologi (choć można je umieścić gdzie indziej), ale rozmaite ogłoszenia, plakaty itp. już mniej.

Przechodziliśmy ostatnio niedaleko tablicy ogłoszeń w pobliżu ośrodka zdrowia na ul. Kościuszki w Szczytnie. Niedawno ktoś wyczyścił jedną część, ale tkwiące w deskach zszywki, pinezki wraz z resztkami papieru wyglądają niekoniecznie ładnie (fot. 9) . Można by się także zastanowić, co powinno być zrywane, by zrobić miejsce nowym ogłoszeniom. Przyzwoitość nakazywałaby usuwać kartki papieru tym samym osobom, które je tam umieściły – ale takich porządnickich ze świecą szukać. Z drugiej strony widzieliśmy ogłoszenia z miesięcy letnich – a nawet z kwietnia. Znaczną część tablicy zajmował plakat wyborczy przedstawiający jednego z kandydatów (fot. 10) . Wisi on trochę krócej, niż kartki wcześniej opisane, ale jest już grubo miesiąc po wyborach i powinien zniknąć. Nie tędy droga w kierunku dobra wspólnego…

Tekst i foto:G.P.J.P.{/akeebasubs}