- W trakcie remontu szkoły podstawowej w Jedwabnie strącono bocianie gniazdo - alarmują mieszkańcy tej miejscowości. Zdezorientowane ptaki dopiero w połowie maja przystąpiły do budowy nowego gniazda i nie wiadomo, czy wychowają potomstwo.
Jesienią ubiegłego roku rozpoczął się remont szkoły podstawowej w Jedwabnie, który trwa do dziś. Jak nas informują mieszkańcy, w trakcie robót z dachu budynku bezpardonowo usunięto bocianie gniazdo zbudowane na kominie.
- Zrzucenie gniazda to zwykły wandalizm denerwuje się pan Ryszard, mieszkaniec Szczytna, który z powodów służbowych często odwiedza Jedwabno. Dodaje, że musiano tego dokonać niedawno, bo na początku maja widział szczątki gniazda leżące pod szkołą.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
AFERY NIE MA
W Urzędzie Gminy w Jedwabnie słyszymy, że wszystko odbyło się zgodnie z obowiązującymi procedurami.
- O zgodę na pozwolenie usunięcia gniazda wystąpiłem do RDOŚ w Olsztynie jeszcze w ubiegłym roku - mówi wójt Krzysztof Otulakowski. Dodaje, że z tej instytucji otrzymał stosowną decyzję. Gniazdo zostało usunięte już w lutym, a więc na długo przed rozpoczęciem sezonu lęgowego bocianów, a odbywało się to wszystko pod okiem ornitologa z RDOŚ. Wówczas też padł pomysł, aby obok budynku szkolnego postawić słup z platformą, na której wiosną bociany zbudowałyby nowe gniazdo. Niestety, na co zwrócił uwagę ornitolog, w sąsiedztwie szkoły stoi wysoka hala sportowa i aby bociany chciały budować gniazdo na słupie, ten musiałby być od niej wyższy.
Tak wysokiego słupa jednak nie znaleziono i pomysł upadł. Sądzono, że bociany jeśli wrócą, zagnieżdżą się gdzieś indziej, ale one powróciły na stare miejsce.
KWESTIA POTOMSTWA
Ptaki zaczęły gromadzić i układać budulec dopiero w połowie maja, co nasuwa pytanie, czy w takim razie wychowają potomstwo zdolne do odlotu.
- Początek składania jaj u bocianów przypada na pierwszą dekadę kwietnia - wyjaśnia nam Maria Łepkowska z Towarzystwa Przyrodniczego Bocian. Zdarzają się jednak znacznie późniejsze terminy, nawet w pierwszych dniach czerwca. Ptaki z takich lęgów nie są gotowe do odlotu w typowym dla bocianów czasie, czyli w połowie sierpnia. Wówczas są jeszcze karmione przez rodziców, które z nimi pozostają.
- Te spóźnialskie bociany odlatują dopiero we wrześniu mówi Maria Łepkowska.
ZIMOWANIE
Ciekawe jest i to, że każdego roku w różnych rejonach Polski zdarza się, że pojedyncze bociany pozostają na zimę i wcale nie jest to zjawisko nowe. Ostatnio odnotowuje się coraz więcej przypadków zimowania bocianów, choć nie wiadomo do końca, czy jest to związane ze wzrostem liczby obserwatorów, czy też rzeczywiście częstszym pozostawaniem ptaków na zimę.
Marek J.Plitt
{/akeebasubs}
