W przetargu na remont świetlicy wiejskiej w Małszewie najtańsza oferta jest dwa razy droższa niż kwota, którą na realizację zadania zamierzała przeznaczyć gmina. - Zastanawiamy się, co z tym zrobić. W tej chwili to nasz duży ból głowy – mówi wójt Sławomir Ambroziak.

Ból głowy ze świetlicą
Świetlica wiejska w Małszewie mieści się w zabytkowym budynku po dawnej szkole z przełomu XIX i XX w.

Świetlica wiejska w Małszewie mieści się w zabytkowym budynku po dawnej szkole z przełomu XIX i XX w. Obiekt będący pod kuratelą konserwatora zabytków, wymaga kompleksowego remontu. W poprzedniej kadencji gmina Jedwabno pozyskała na ten cel z Polskiego Ładu dla terenów popegeerowskich 1,1 mln złotych.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Na całość zadania zamierzała wydać 1,4 mln złotych. Przetarg na wyłonienie wykonawcy przyniósł jednak zimny prysznic. Wpłynęły dwie oferty, znacznie przewyższające środki zaplanowane przez samorząd. Rantech z Gutkowa zadeklarował wykonanie inwestycji za 3,4 mln zł, a BUDMAR Mariusza Budnego z Jednorożca – ponad 2,8 mln złotych. Wójt Sławomir Ambroziak przyznaje, że nie podjął jeszcze decyzji, czy powtórzy przetarg. - Zastanawiamy się, co z tym dalej zrobić. W tej chwili to nasz duży ból głowy – mówi włodarz.

(ew){/akeebasubs}