Paweł i Łukasz Tarasiukowie, choć są rodzonymi braćmi, to pod wieloma względami się różnią. Łączy ich to, że obaj osiągają bardzo dobre wyniki w nauce i w przyszłości chcą być lekarzami.

Bracia na szóstkęMŁODSZY Z BRACI - HUMANISTA

Niedawna uroczystość wręczenia nagród wójta gminy Szczytno za najlepsze wyniki w nauce, miała dwóch bohaterów. Byli nimi bracia Paweł i Łukasz Tarasiukowie. Pierwszy z nich uczęszcza do III klasy Gimnazjum nr 1 w Szczytnie, drugi – do VI klasy Szkoły Podstawowej nr 6. Obaj znajdują się na czele list uczniów z najwyższą średnią w gminie, jeden w kategorii gimnazjalistów, drugi – szkół podstawowych. Chłopcy uczą się na prawie samych szóstkach. Średnia Pawła to 5,93, a Łukasza – 6,0. Osiągnięcia młodszego z braci są tym bardziej warte podkreślenia, że rozpoczął on naukę o rok wcześniej niż jego rówieśnicy.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

 

 - Jako rodzice obserwowaliśmy, że było to trochę za wcześnie. Co prawda intelektualnie sobie radził, jednak nie był jeszcze na tyle dojrzały, żeby w pełni podołać wszystkim wyzwaniom, jakie na niego czekały w szkole – wspomina tata chłopców, .

Łukasz do swoich ulubionych przedmiotów zalicza historię, język polski i wychowanie fizyczne. Jest laureatem wojewódzkiego szczebla konkursu przedmiotowego z języka polskiego oraz finalistą z historii. Dzięki temu był zwolniony z części sprawdzianu szóstoklasistów. Interesuje się piłką nożną i do niedawna zapowiadał, że chce zostać piłkarzem. Ostatnio jednak chłopiec zmienił zdanie i coraz częściej wspomina, że będzie lekarzem, tak jak jego mama i tata.

STARSZY – ŚCISŁY UMYSŁ

Paweł jest przeciwieństwem brata jeśli chodzi o ulubione przedmioty. Bardziej odpowiadają mu nauki ścisłe i przyrodnicze – biologia, chemia i matematyka. Przyznaje też, że w odróżnieniu od Łukasza nie przepada aż tak za piłką, choć czasem ogląda z nim mecze w telewizji. Niedawno został laureatem konkursu przedmiotowego z WOS-u i biologii. To oznacza, że i on będzie zwolniony z części czekającego go niebawem egzaminu gimnazjalnego. Paweł angażuje się w działalność harcerstwa chrześcijańskiego. Zbiórki jego drużyny odbywają się co dwa tygodnie w Olsztynie. Co kilka lat organizowane są zjazdy międzynarodowe. Ostatnio uczestniczył w jednym z nich w Holandii. Uzdolniony gimnazjalista ma już plany na przyszłość. Od nowego roku szkolnego zamierza kontynuować naukę w jednym z olsztyńskich liceów, a potem pójść w ślady rodziców i studiować medycynę.

PERFEKCJONISTA I BAŁAGANIARZ

Byliśmy ciekawi, czy tak obowiązkowi, zdolni i „poukładani” chłopcy mają jakieś słabe strony. Okazuje się, że tak. - Łukasz jest bałaganiarzem, natomiast u Pawła idzie to w odwrotną stronę, co nieco mnie martwi. On jest absolutnym perfekcjonistą – charakteryzuje synów znany szczycieński lekarz Włodzimierz Tarasiuk.

Jaka jest recepta na to, by inne dzieci uczyły się tak dobrze jak Paweł i Łukasz? - Najważniejszym czynnikiem wpływającym na dobrą naukę jest wychowanie przez rodziców i bazowanie na wartościach chrześcijańskich – odpowiada tata chłopców. Przyznaje, że pomaga w tym bardzo regularna i wnikliwa lektura Pisma Świętego. - Płynąca z niego mądrość pozwala m.in. wychowywać dzieci i pokazywać im, co jest dobre, a co złe – mówi Włodzimierz Tarasiuk.

Ewa Kułakowska{/akeebasubs}