Dawny budynek PBK, później siedziba ZDZ przy ul. Pola, od blisko dwóch lat stoi pusty. Miasto nie może znaleźć chętnego na zagospodarowanie 1000-metrowej powierzchni. Są jeszcze inne lokale, które mimo ogłaszanych przetargów nie wzbudzają żadnego zainteresowania.
TYSIĄC METRÓW CZEKA
Recesja gospodarcza nie pozostaje bez wpływu na stan finansów Szczytna. W zasobach komunalnych przybywa lokali użytkowych, które nie mają gospodarza. Rekordowo długo, bo od blisko dwóch lat, stoi pusty budynek przy ul. Pola, dawna siedziba PBK, a ostatnio ZDZ. Mimo niskiej stawki 2,08/m2, nie ma chętnych na wydzierżawienie pomieszczeń o łącznej powierzchni 1000 m2. Trzy ogłoszone przez miasto przetargi nie przyniosły rezultatu. W pewnym momencie zainteresowanie obiektem wyraziły osoby, które chciały w nim urządzić m.in. szkółkę karate, ale do sfinalizowania zamiaru ostatecznie nie doszło.
- Na razie te przetargi generują tylko koszty – przyznaje dyrektor ZGK Janusz Woźniak. Przyczyn tego doszukuje się w recesji, która objęła cały kraj. – Proszę zauważyć ile w naszym mieście jest pustych lokali, i to w centrum – dodaje. Inną z przyczyn może być też to, że obiekt na Pola wymaga remontu. Koszt naprawy dachu i wymiany części okien spada na przyszłego dzierżawcę. Plusem jest natomiast to, że nie będzie już musiał budować kotłowni. Dostawę ciepła zapewni kotłownia przy dawnej „Unimie”. System ogrzewania obiektu sprawia jednak, że nie wchodzi tu w grę wynajem części tylko powierzchni. – Gdyby znalazł się chętny przynajmniej na jedną kondygnację, wtedy być może dokonalibyśmy niezbędnych przeróbek – mówi dyrektor Woźniak. Wkrótce ZGK podejmie kolejną próbę wydzierżawienia budynku w drodze przetargu.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Czy jeśli i tym razem nie znajdzie się na niego chętny, może warto przymierzyć się do jego sprzedaży?
- Brak chętnych na dzierżawę tego budynku skłania nas do wystawienia go na sprzedaż. Jeśli tylko znajdzie się poważny oferent, ogłosimy przetarg – zapowiada wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk.
WOLNA APTEKA
Pomimo dwóch przetargów, od czerwca ub.r. pozostaje też niezagospodarowany lokal w przychodni na ul. Kościuszki. Właścicielka mieszczącej się w nim apteki płaciła miesięczny czynsz w wysokości 41 zł/m2, mając do dyspozycji, łącznie z pomieszczeniami piwnicznymi - 200 m2. W przypadku zasobów komunalnych Szczytna była to stawka rekordowa. Teraz miasto do przetargu wystawiło tylko część górną lokalu o powierzchni 100 m2, oczekując najpierw 49 zł/m2, a następnie - 43,50 zł. Bez rezultatu.
- Będziemy musieli zejść z tej ceny – zapowiada dyrektor. Oprócz apteki w grę może wchodzić tu np. sklep ze sprzętem rehabilitacyjnym. Byłoby to też dobre miejsce do świadczenia usług medycznych. W tym ostatnim przypadku dzierżawca nie może być wyłoniony w drodze przetargu, a tylko w wyniku negocjacji.
ANDERSA, POLSKA I SIKORSKIEGO
Także od czerwca ub.r. puste pozostają pomieszczenia po studiu reklamy przy ul. Andersa 1. Za lokal o powierzchni 150 m jego właściciel płacił do kasy miasta 7,40 zł/m2. Na zajęcie po nim miejsca nie ma chętnych. Być może zniechęca ich konieczność poniesienia nakładów na modernizację pomieszczeń, w których wcześniej mieściła się piekarnia.
Na potencjalnych dzierżawców czekają również trzy lokale mieszczące się na pierwszym piętrze budynku dworca PKS-u. Za powierzchnie ok. 20 m2 ich poprzednicy płacili po 26 zł/m2. Z kolei w opuszczonym rok temu lokalu użytkowym w budynku mieszkalnym przy ul. Sikorskiego do zagospodarowania jest 38 m2. Właściciel mieszczącego się tam sklepu spożywczego opłacał stawkę 23,63 zł.
Niezagospodarowane pomieszczenia skutkują mniejszą pulę środków kierowanych na utrzymanie komunalnych zasobów mieszkaniowych, bo na ten cel właśnie są przekazywane dochody z wynajmu lokali użytkowych i mieszkań. W pierwszym przypadku w skali roku sięgają one 800 tys. zł, w drugim – 1,4 mln zł.
(o)
{/akeebasubs}
