Kolejna próba zbycia przez samorząd Pasymia wieży ciśnień skończyła się fiaskiem. W drugim przetargu również nie było chętnych, mimo że nabywca mógł liczyć na 20-procentową zniżkę wynikającą z wpisania obiektu do rejestru zabytków.
W minionym tygodniu miał się odbyć drugi przetarg na zbycie wybudowanej około 1911 roku wieży ciśnień. Miał, bo ostatecznie nie doszedł do skutku z powodu braku zainteresowania potencjalnych nabywców. Cena wywoławcza obiektu wynosiła 294 tys. zł, przy czym kupujący mógł liczyć jeszcze na 20-procentową bonifikatę wynikającą z wpisania wieży do rejestru zbytków. - Myślę, że cena trochę odstraszyła, ale nie zamierzam oddawać tego obiektu za bezcen – mówi burmistrz Pasymia Bernard Mius.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Zapowiada, że najprawdopodobniej ogłoszony zostanie jeszcze jeden przetarg na zbycie nieruchomości. Czy jej cena będzie wtedy obniżona? - Na razie nie zastanawiałem się nad tym – odpowiada burmistrz. Nie wyklucza, że jeśli za trzecim razem nie uda się sprzedać zabytku, to zagospodaruje go samorząd. - Mamy na to kilka pomysłów, ale żaden nie jest jeszcze ostateczny – mówi Mius, nie chcąc zdradzać szczegółów. Przypomina też, że zabytkowe wieże ciśnień w innych miastach regionu sprzedawano za symboliczną złotówkę. Tak stało się m.in. w Szczytnie. - Nie chciałbym jednak, żeby w naszym przypadku efekt był podobny – mówi burmistrz, nawiązując do wyglądu szczycieńskiej konstrukcji.
Na początku sierpnia odbędzie się także drugi już przetarg na sprzedaż budynku po kinie. Jego cena wywoławcza, po obniżce, wynosi 720 tys. złotych, podczas gdy pierwotnie sięgała 900 tysięcy.
(ew)
{/akeebasubs}
