Szkoły w Lipowcu i Olszynach w wydanych ulotkach zachęcają rodziców, aby to do nich zapisywali swoje pociechy w nowym roku szkolnym. - To podbieranie naszych uczniów i przedszkolaków – żali się radna Jadwiga Golon z Gawrzyjałek, która chce prowadzić dalej placówkę jako niepubliczną. Jej wniosek o wydzierżawienie budynku ma rozpatrzyć teraz Rada Gminy, kierując się przede wszystkim opinią kuratora.

Bronią swojej szkoły
Do szkoły w Gawrzyjałkach uczęszcza dziś 27 dzieci i 16 przedszkolaków

Rezygnacja dyrektor Alicji Chmielińskiej z dalszego prowadzenia niepublicznej szkoły podstawowej w Gawrzyjałkach to temat numer jeden w rozmowach między mieszkańcami wsi. W ostatnich dniach do wójta Sławomira Wojciechowskiego trafiła petycja podpisana przez 105 mieszkańców, w której domagają się, aby placówka dalej funkcjonowała. Oto jej treść:

My mieszkańcy Gawrzyjałek zwracamy się z prośbą o niezamykanie Szkoły Podstawowej w naszej miejscowości. Szkoła w naszym miejscu zamieszkania jest dla nas wielką wartością. Tu chodzili nasi Ojcowie, nasze Matki, chodziliśmy My i nasze dzieci. Jesteśmy z tym miejscem bardzo mocno związani. Poza tym jest to ogromna wygoda dla rodziców i dzieci, które uczą się na miejscu. Prosimy o szacunek dla naszej tradycji i dalszą możliwość posyłania naszych dzieci do szkoły w Gawrzyjałkach.

Co na to wójt?{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

- Adresatem tej petycji powinna być osoba prowadząca szkołę jako niepubliczną, czyli dyrektor Chmielińska. Rola samorządu od 2003 roku ogranicza się tylko do przekazywania jej subwencji państwowej – mówi wójt. Zapowiada, że do wszystkich gospodarstw, w których zamieszkują osoby podpisane pod petycją w najbliższych dniach wyśle stosowne wyjaśnienia. Przypomnijmy, że obecna dyrektor zarządzająca placówką od 18 lat swoją decyzję tłumaczy małą liczbą dzieci. W małych klasach następuje zaniżenie poziomu rywalizacji, satysfakcji ze zdobywania wiedzy i prawidłowych relacji między uczniami (…) nie sprzyja również osiąganiu dobrych wyników nauczania – napisała w uzasadnieniu swojego stanowiska. Zauważa też, że łączenie klas ma negatywny wpływ na jakość i efektywność procesu nauczania. Obecnie do szkoły uczęszcza 27 dzieci i 16 przedszkolaków.

Radna Jadwiga Golon, która nie zgadza się z tą opinią, chce przejąć prowadzenie placówki. Na początku lutego wystąpiła do wójta o wydzierżawienie jej budynku szkoły na 3 lata, a następnie „aby zapewnić ciągłość nauczania” skorygowała ten okres do 8 lat. W takiej sytuacji kompetentną do wydania decyzji jest Rada Gminy Szczytno. Wcześniej jednak, radna powinna uzyskać pozytywne opinie kuratora, sanepidu i straży pożarnej. „Po przedłożeniu ww. opinii i podjęciu pozytywnej dla pani uchwały Rady Gminy Szczytno zostanie wydane stosowne zezwolenie(…) - odpowiedział radnej wójt.

PROMOCJA CZY PODBIERANIE UCZNIÓW?

Radna Jadwiga Golon jest zdeterminowana, by prowadzić szkołę jako niepubliczną. Wójt Sławomir Wojciechowski ma duże obawy, czy da sobie radę

Postępowanie wójta radna określa jako grę na zwłokę. Nie ma wątpliwości, że jest przeciwny jej inicjatywie. Zarzuca podległym mu pracownikom „podbieranie” uczniów i przedszkolaków uczęszczających do szkoły w Gawrzyjałkach. Dowodem na to mają być prowadzone w ostatnich dniach z ich inicjatywy działania. - Pracownik fizyczny ze szkoły w Lipowcu jeździł po, domach w naszej wsi i rozwoził listy imienne z ulotkami promujące tamtejszą szkołę. Ciekawe skąd miał adresy – zastanawia się radna, dodając, że taka promocja jest w tej sytuacji co najmniej nieetyczna. Bulwersuje ją także wyznaczenie już na 2 marca terminu rekrutacji dla przedszkolaków.

- A przecież do końca lutego nie otrzymałam jeszcze odpowiedzi od wójta na złożony wniosek o dzierżawę budynku szkoły – ubolewa radna. Jej zdaniem, takie postępowanie ma na celu zniechęcenie rodziców do zapisywania swoich pociech do placówki w Gawrzyjałkach. - Na rodziców wywierana jest presja. Jak można tak podstępnie działać? - pyta radna.

ZADECYDUJE OPINIA KURATORA

Wójt Sławomir Wojciechowski zaprzecza, że gra na zwłokę. - Gdyby tak było, pierwsze pismo radnej pozostawiłbym bez rozpatrzenia, a na drugie zgodnie z obowiązującą procedurą odpowiedział za miesiąc – tłumaczy. Za naturalną rzecz uważa, że szkoły w Olszynach i Lipowcu wydają foldery i prowadzą kampanię promującą naukę w tych placówkach. Zapewnia, że jest za dalszym funkcjonowaniem szkoły w Gawrzyjałkach. - Co jednak mamy zrobić jak nie ma dzieci? – pyta wójt. Nie ukrywa, że najbardziej dla niego miarodajną w tej sytuacji jest opinia dyrektor Chmielińskiej, która nie widzi dalszego sensu funkcjonowania szkoły. - A to przecież osoba z dużym doświadczeniem w prowadzeniu szkoły, w porównaniu do radnej Golon, która żadnego doświadczenia pod tym względem nie ma. Stąd wynikające z tego moje bardzo duże wątpliwości – tłumaczy wójt i podkreśla, że najbardziej wiążąca dla dalszych losów szkoły będzie opinia kuratora.

Z ostatniej chwili. Sołtys Karolina Kowalczyk poinformowała nas, że w najbliższych dniach planuje zwołać zebranie z udziałem radnej Golon i Rady Sołeckiej, którego tematem będzie ratowanie szkoły w Gawrzyjałkach

Andrzej Olszewski{/akeebasubs}