Szkoły w Lipowcu i Olszynach w wydanych ulotkach zachęcają rodziców, aby to do nich zapisywali swoje pociechy w nowym roku szkolnym. - To podbieranie naszych uczniów i przedszkolaków – żali się radna Jadwiga Golon z Gawrzyjałek, która chce prowadzić dalej placówkę jako niepubliczną. Jej wniosek o wydzierżawienie budynku ma rozpatrzyć teraz Rada Gminy, kierując się przede wszystkim opinią kuratora.
Rezygnacja dyrektor Alicji Chmielińskiej z dalszego prowadzenia niepublicznej szkoły podstawowej w Gawrzyjałkach to temat numer jeden w rozmowach między mieszkańcami wsi. W ostatnich dniach do wójta Sławomira Wojciechowskiego trafiła petycja podpisana przez 105 mieszkańców, w której domagają się, aby placówka dalej funkcjonowała. Oto jej treść:
My mieszkańcy Gawrzyjałek zwracamy się z prośbą o niezamykanie Szkoły Podstawowej w naszej miejscowości. Szkoła w naszym miejscu zamieszkania jest dla nas wielką wartością. Tu chodzili nasi Ojcowie, nasze Matki, chodziliśmy My i nasze dzieci. Jesteśmy z tym miejscem bardzo mocno związani. Poza tym jest to ogromna wygoda dla rodziców i dzieci, które uczą się na miejscu. Prosimy o szacunek dla naszej tradycji i dalszą możliwość posyłania naszych dzieci do szkoły w Gawrzyjałkach.
Co na to wójt?{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Adresatem tej petycji powinna być osoba prowadząca szkołę jako niepubliczną, czyli dyrektor Chmielińska. Rola samorządu od 2003 roku ogranicza się tylko do przekazywania jej subwencji państwowej – mówi wójt. Zapowiada, że do wszystkich gospodarstw, w których zamieszkują osoby podpisane pod petycją w najbliższych dniach wyśle stosowne wyjaśnienia. Przypomnijmy, że obecna dyrektor zarządzająca placówką od 18 lat swoją decyzję tłumaczy małą liczbą dzieci. W małych klasach następuje zaniżenie poziomu rywalizacji, satysfakcji ze zdobywania wiedzy i prawidłowych relacji między uczniami (…) nie sprzyja również osiąganiu dobrych wyników nauczania – napisała w uzasadnieniu swojego stanowiska. Zauważa też, że łączenie klas ma negatywny wpływ na jakość i efektywność procesu nauczania. Obecnie do szkoły uczęszcza 27 dzieci i 16 przedszkolaków.
Radna Jadwiga Golon, która nie zgadza się z tą opinią, chce przejąć prowadzenie placówki. Na początku lutego wystąpiła do wójta o wydzierżawienie jej budynku szkoły na 3 lata, a następnie „aby zapewnić ciągłość nauczania” skorygowała ten okres do 8 lat. W takiej sytuacji kompetentną do wydania decyzji jest Rada Gminy Szczytno. Wcześniej jednak, radna powinna uzyskać pozytywne opinie kuratora, sanepidu i straży pożarnej. „Po przedłożeniu ww. opinii i podjęciu pozytywnej dla pani uchwały Rady Gminy Szczytno zostanie wydane stosowne zezwolenie(…) - odpowiedział radnej wójt.
PROMOCJA CZY PODBIERANIE UCZNIÓW?
Postępowanie wójta radna określa jako grę na zwłokę. Nie ma wątpliwości, że jest przeciwny jej inicjatywie. Zarzuca podległym mu pracownikom „podbieranie” uczniów i przedszkolaków uczęszczających do szkoły w Gawrzyjałkach. Dowodem na to mają być prowadzone w ostatnich dniach z ich inicjatywy działania. - Pracownik fizyczny ze szkoły w Lipowcu jeździł po, domach w naszej wsi i rozwoził listy imienne z ulotkami promujące tamtejszą szkołę. Ciekawe skąd miał adresy – zastanawia się radna, dodając, że taka promocja jest w tej sytuacji co najmniej nieetyczna. Bulwersuje ją także wyznaczenie już na 2 marca terminu rekrutacji dla przedszkolaków.
- A przecież do końca lutego nie otrzymałam jeszcze odpowiedzi od wójta na złożony wniosek o dzierżawę budynku szkoły – ubolewa radna. Jej zdaniem, takie postępowanie ma na celu zniechęcenie rodziców do zapisywania swoich pociech do placówki w Gawrzyjałkach. - Na rodziców wywierana jest presja. Jak można tak podstępnie działać? - pyta radna.
ZADECYDUJE OPINIA KURATORA
Wójt Sławomir Wojciechowski zaprzecza, że gra na zwłokę. - Gdyby tak było, pierwsze pismo radnej pozostawiłbym bez rozpatrzenia, a na drugie zgodnie z obowiązującą procedurą odpowiedział za miesiąc – tłumaczy. Za naturalną rzecz uważa, że szkoły w Olszynach i Lipowcu wydają foldery i prowadzą kampanię promującą naukę w tych placówkach. Zapewnia, że jest za dalszym funkcjonowaniem szkoły w Gawrzyjałkach. - Co jednak mamy zrobić jak nie ma dzieci? – pyta wójt. Nie ukrywa, że najbardziej dla niego miarodajną w tej sytuacji jest opinia dyrektor Chmielińskiej, która nie widzi dalszego sensu funkcjonowania szkoły. - A to przecież osoba z dużym doświadczeniem w prowadzeniu szkoły, w porównaniu do radnej Golon, która żadnego doświadczenia pod tym względem nie ma. Stąd wynikające z tego moje bardzo duże wątpliwości – tłumaczy wójt i podkreśla, że najbardziej wiążąca dla dalszych losów szkoły będzie opinia kuratora.
Z ostatniej chwili. Sołtys Karolina Kowalczyk poinformowała nas, że w najbliższych dniach planuje zwołać zebranie z udziałem radnej Golon i Rady Sołeckiej, którego tematem będzie ratowanie szkoły w Gawrzyjałkach
Andrzej Olszewski{/akeebasubs}
