Tegoroczny budżet powiatu przewiduje ponad 40 mln zł na realizację inwestycji. Na ich liście dominują zadania drogowe, na które samorząd pozyskał znaczące dofinansowania z rządowych funduszy. Wyraźnie, w porównaniu do roku ubiegłego, wzrosną zarówno planowane wydatki, jak i dochody. Radni do przedstawionego im projektu budżetu nie mieli uwag. Od głosu wstrzymał się tylko Jarosław Czaplicki, bo, jak tłumaczył, niepokoi go zbyt duże zadłużenie powiatu wynoszące 16%.
REKORDOWE ZWYŻKI
Rada Powiatu uchwaliła budżet na 2024 r. Omawiając go podczas wspólnego posiedzenia komisji oraz sesji, starosta Jarosław Matłach zwracał uwagę na to, że tegoroczny plan dochodów i wydatków jest rekordowy w historii samorządu. - Zawsze oscylowaliśmy w okolicy 100 mln zł, a teraz będzie to o ok. 50 mln zł więcej – mówił.
Planowane dochody ustalono w wysokości 141,6 mln zł i są one o 22,7 mln zł wyższe w porównaniu do roku ubiegłego. Z kolei wydatki zapisano w kwocie 156,8 mln złotych. To aż o 39 mln zł więcej niż w budżecie na 2023 r. Deficyt wyniesie 15,2 mln zł i zostanie pokryty przychodem z niewykorzystanych środków pieniężnych w wysokości 10,5 mln zł oraz wolnymi środkami w wysokości blisko 4,7 mln złotych.
AKCENT NA DROGI
Na inwestycję powiat zamierza przeznaczyć niemal 40,4 mln złotych.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Znaczące środki powiat zamierza przeznaczyć na poprawę bazy oświatowej. Jeszcze w pierwszym półroczu przy Zespole Szkół nr 2 i Specjalnym Ośrodku Szkolno – Wychowawczym powstaną nowe boiska, których budowa kosztować ma łącznie 3 mln złotych. Z kolei montaż instalacji fotowoltaicznych w placówkach oświatowych pochłonie 2 mln złotych. Na liście zadań nie zabrakło także tych związanych z ochroną zdrowia. Utworzenie poradni specjalistycznych, punktu świadczenia nocnej i świątecznej opieki medycznej oraz apteki przy szpitalu to koszt niemal 1,6 mln złotych.
DLACZEGO RADNY SIĘ WSTRZYMAŁ?
Uchwaleniu budżetu nie towarzyszyła żadna dyskusja. Wszyscy radni byli za jego przyjęciem, od głosu wstrzymał się jedynie Jarosław Czaplicki. W trakcie obrad nie uzasadnił jednak swojego stanowiska. Dopiero w rozmowie z „Kurkiem”, już po zakończeniu sesji, wyjaśnił, że jego niepokój budzi zbyt wysokie, jego zdaniem, zadłużenie powiatu. - Starosta zapewnia, że przy takim zadłużeniu nic nam nie grozi. Może i tak, ale to zamyka drogę na wykonywanie jakichkolwiek innych inwestycji – tłumaczy radny.
Prognozowana na koniec 2024 r. kwota zadłużenia powiatu wynosi ogółem 22,6 mln zł, co stanowi 16%. - Nasze zadłużenie jest bardzo małe. Wystarczy spojrzeć na inne samorządy, gdzie sięga ono nawet 50% - mówi starosta Matłach, zapewniając, że w żaden sposób nie hamuje to inwestycji, o czym świadczy choćby zapisana na nie w budżecie kwota. W przyszłym roku powiat nie planuje też zaciągania nowych kredytów. Obecnie największym zobowiązaniem samorządu jest wykup obligacji na rozbudowę szpitala. - Jeśli chce się inwestować i służy to dobru mieszkańców, to trzeba brać kredyty, tylko należy to robić rozsądnie – konkluduje Matłach.
(ew){/akeebasubs}
