Wycinka lip przy ul. Broniewskiego kosztowała miasto 10 tys. zł, a odbyła się przed rozstrzygnięciem przetargu na realizację w tym miejscu inwestycji drogowej, żeby zdążyć przed sezonem lęgowym ptaków. Tak m.in. tłumaczy się burmistrz Krzysztof Mańkowski radnym, którzy wystąpili do niego o wyjaśnienia w tej sprawie. Informuje też, że po przebudowie ulicy nie będzie tu już nowych nasadzeń.

Burmistrz tłumaczy się z wycinki
Zdaniem władz miasta, na nowe nasadzenia przy ul. Broniewskiego nie ma już miejsca

Ponad dwa tygodnie temu radni klubu „Wszystko dla Szczytna” i PSL zwrócili się do burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego o wyjaśnienia w związku z wycinką kilkudziesięciu lip przy ul. Broniewskiego. Chcieli wiedzieć m.in., na czyj wniosek została wydana zgoda na usunięcie drzew, kto wydał decyzję w tej sprawie, ile kosztowała wycinka i kto pokrył jej koszty. Interesowało ich również to, czy wycinka była ujęta w projekcie planowanej modernizacji ulicy i dlaczego dokonano jej przed rozstrzygnięciem przetargu na wyłonienie wykonawcy zadania.

Burmistrz informuje, że wycięcie lip odbyło się na jego wniosek jako zarządcy drogi{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}
, a decyzję w tej sprawie wydał naczelnik Wydziału Architektury i Budownictwa Starostwa Powiatowego z upoważnienia starosty. Wycinka kosztowała 10 tys. zł, a środki na ten cel w całości pochodziły z budżetu miasta. Zapewnia również, że usunięcie drzew zostało ujęte w dokumentacji projektowej przebudowy ulicy Broniewskiego. Jak tłumaczy Mańkowski, wycinka odbyła się przed rozstrzygnięciem przetargu na wyłonienie wykonawcy dlatego, aby zdążyć przed obowiązującym od 1 marca do 15 października okresem lęgowym ptaków. Obiecuje też, że wystające obecnie z ziemi karpy zostaną usunięte w trakcie prowadzenia robót.

Niestety, po ich zakończeniu na ul. Broniewskiego nie będzie nowych nasadzeń. Jak wyjaśnia włodarz, brakuje tam na nie miejsca.

Wiele wskazuje na to, że bieżący rok może być rekordowy pod względem liczby usuniętych na terenie miasta drzew. Do tej pory pod topór poszło już 107 okazów, z czego 44 ze względu na zły stan fitosanitarny, a 63 z powodu inwestycji drogowych. W 2021 r. z miejskiego krajobrazu zniknęło łącznie 116 drzew, w 2020 r. - 56, a w 2019 r. - 87.

(ew){/akeebasubs}