Po wielu miesiącach miasto porozumiało się z koleją w sprawie budowy przejścia dla pieszych na głównym przejeździe. Do czasu jego powstania mieszkańcy przechodzący w tym miejscu przez tory mogą liczyć na wyrozumiałość policji. To dzięki dobrym relacjom burmistrz z kierownictwem miejscowej komendy, które na prośbę Danuty Górskiej obiecuje, że policjanci nie będą karać mandatami, a najwyżej pouczać.

Po drugiej stronie głównego przejazdu kolejowego w Szczytnie powstanie przejście dla pieszych. W minionym tygodniu władze miasta porozumiały się w tej sprawie z PKP. Inwestycja miała być zrealizowana znaczenie wcześniej, ale na przeszkodzie stanęły przepisy. Okazuje się bowiem, że planowane przejście znajdowałoby się zbyt blisko rozjazdu. - Uzgodniliśmy, że kolejarze albo go przesuną, albo rozbiorą. Wtedy my możemy przystąpić do budowy przejścia – mówi wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Wiadomość ta zapewne ucieszy mieszkańców, którzy nielegalnie przechodzili w tym miejscu przez tory, narażając się na mandat. Policja w ostatnim czasie wiele razy karała pieszych pokonujących przejście niewłaściwą stroną, zbierając pod swoim adresem liczne nieprzychylne komentarze. Sytuacje takie mają się już nie powtórzyć, a to dzięki burmistrz Danucie Górskiej. Zwróciła się ona do zastępcy komendanta powiatowego, aby do czasu wybudowania przejścia stróże prawa łagodniej traktowali osoby naruszające w tym miejscu przepisy. - Moja prośba jest taka, aby póki co ze względu na bezpieczeństwo jedynie pouczać mieszkańców – apeluje burmistrz. Jej postulat natychmiast spotkał się z życzliwym przyjęciem. - Przekażę policjantom ruchu drogowego, aby stosowali bardziej ludzkie formy represjonowania i byli wyrozumiali wobec pieszych – zapowiada zastępca komendanta podinsp. Tomasz Michalczak.
(ew){/akeebasubs}
