Sąd Rejonowy w Szczytnie ponownie zajmie się sprawą ekskomendanta rektora WSPol Marka F., którego były wykładowca oskarżył o przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków. Tak zdecydował Sąd Najwyższy, uchylając wcześniejszy wyrok uniewinniający F. wydany w Szczytnie, jak i podtrzymujący go wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie.

Były komendant wraca na ławę oskarżonych
Były komendant rektor Marek F. (na zdjęciu podczas promocji oficerskiej w WSPol w towarzystwie m.in. ówczesnego wiceministra MSWiA Jarosława Zielińskiego i komendanta głównego policji Jarosława Szymczyka) wygrał w dwóch instancjach, ale Sąd Najwyższy znów odesłał go na ławę oskarżonych

Przypomnijmy. Były podwładny Marka F. skierował przeciwko niemu subsydiarny akt oskarżenia, zarzucając ekskomendantowi rektorowi Wyższej Szkoły Policji, że od 30 czerwca 2017 do 14 sierpnia 2018 r. przekroczył swoje uprawnienia i nie dopełnił obowiązków, polegających na pozbawieniu go stanowiska starszego wykładowcy i przeniesieniu do dyspozycji komendanta rektora oraz zmuszeniu do przejścia na emeryturę pod groźbą degradacji na niższe stanowisko służbowe z niższą grupą zaszeregowania lub dyscyplinarnego usunięcia ze służby z powodu jego wcześniejszej pracy w strukturach Milicji Obywatelskiej. Oskarżyciel zarzucił również Markowi F. brak złożenia mu propozycji stanowiska starszego wykładowcy oraz innego równorzędnego stanowiska, mimo że takie były na wykazie wakatów w WSPol. Były wykładowca oskarżył ekskomendanta także o stosowanie złośliwego nękania poprzez stosowanie nacisków, szykan i gróźb.

Sprawę rozpatrywał Sąd Rejonowy w Szczytnie, który 21 grudnia 2021 r. uniewinnił Marka F. od zarzucanego mu czynu. Wyrok ten został podtrzymany także przez Sąd Okręgowy w Olsztynie. Były podwładny ekskomendanta od tego ostatniego wniósł kasację do Sądu Najwyższego. Wyrok zapadł na początku października tego roku.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Sąd Najwyższy nie tylko uchylił wyrok Sądu Okręgowego, ale i rozstrzygnięcie, które zapadło w I instancji. Tym samym sprawa została przekazana do ponownego rozpatrzenia Sądowi Rejonowemu w Szczytnie. To oznacza, że Marek F. wróci na ławę oskarżonych.

W toku postępowania przed SN pełnomocnik oskarżyciela podnosił, że wyroki uniewinniające opierały się na założeniu, iż komendant rektor może dowolnie kształtować politykę kadrową według własnego uznania, choć w rzeczywistości jego działania nie miały żadnych podstaw faktycznych. Według pełnomocnika byłego wykładowcy, sądy w Szczytnie i Olsztynie miały naruszyć zasadę swobodnej oceny dowodów i zastosować jednostronną ich ocenę, sprzeczną z zasadami logicznego rozumowania, wiedzy i doświadczenia życiowego. Jaskrawym tego przejawem była kwestia związana z tym, że Marek F. nie zaproponował podwładnemu równorzędnego stanowiska, choć miał pełną świadomość, iż takie istnieje.

SN uznał, że kasacja jest zasadna. Wskazał, że choć ustalenia faktyczne nie budziły istotniejszych wątpliwości, to sąd I instancji nie dostrzegł reperkusji ustalonych faktów. Z kolei sąd odwoławczy poprzestał na stwierdzeniu, że ustalenia sądu w Szczytnie nie wzbudziły jego wątpliwości. SN zwrócił uwagę, że ustalone w toku procesu fakty nie zostały w obu instancjach ocenione w szerszym zakresie. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy postępowanie dowodowe w istotnej części powinno być powtórzone, a Sąd winien podjąć próbę wyjaśniania istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności (…) - czytamy w uzasadnieniu wyroku kasacyjnego.

(ew){/akeebasubs} {/akeebasubs}