Trwają przygotowania do budowy ścieżki rowerowej na nieczynnej linii kolejowej Szczytno – Biskupiec. Gotowa jest już koncepcja programowo – przestrzenna oraz program funkcjonalno – użytkowy inwestycji. Trasa, słynąca z urokliwych widoków, ma być wzbogacona o dodatkowe atrakcje, takie jak m.in. dwie wieże widokowe.

Były pociągi, będą rowery
Planowany szlak rowerowy wiedzie przez malownicze tereny, na których w ramach inwestycji powstaną m.in. dwie wieże widokowe

CZEKAJĄ NA PROGRAMY

Oddana do użytku w 1908 r. linia kolejowa Szczytno – Biskupiec została ostatecznie zlikwidowana dwa lata temu. Pociągi nigdy już się na niej nie pojawią, ma ona jednak szanse stać się markowym produktem turystycznym powiatu szczycieńskiego. Wszystko za sprawą projektu wybudowania na niej trasy rowerowej. Podobne powstały już na nieczynnych szlakach kolejowych w różnych częściach Polski. Koordynowaniem inwestycji zajmuje się powiat, we współpracy z samorządami, przez tereny których wiedzie zlikwidowana linia kolejowa. Przygotowania do rozpoczęcia zadania trwają. Gotowa jest już wstępna koncepcja programowo – przestrzenna i program funkcjonalno – użytkowy. W ubiegłym tygodniu w starostwie odbyło się spotkanie robocze, podczas którego z dokumentami tymi zapoznali się przedstawiciele samorządów uczestniczących w projekcie.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Kolejnym krokiem w realizacji inwestycji ma być przygotowanie projektu budowlanego. Do rozpoczęcie budowy droga jednak jeszcze daleka. - Czekamy na uruchomienie przez Urząd Marszałkowski programów unijnych. Wtedy będziemy składać wnioski do konkursów – zapowiada wicestarosta Marcin Nowociński. Powiat liczy na uzyskanie 85% dofinansowania.

5 MLN MOŻE NIE WYSTARCZYĆ

Według wstępnych kosztorysów, najtańszy wariant budowy ścieżki rowerowej zakłada, że kosztowałaby ona ok. 5 mln złotych. Mało prawdopodobne jednak, by udało się zamknąć w tej kwocie. Podnieść koszty może m.in. konieczność przeprowadzenia generalnych remontów starych wiaduktów znajdujących się na trasie. Łącznie jest ich 14, z czego aż 11 na terenie gminy Dźwierzuty. Koszt wyremontowania jednego to ok. 30 tys. zł, niewykluczone też, że konieczne będą specjalistyczne ekspertyzy budowlane tych obiektów.

WIEŻE, PĘTLE I DREZYNA

Zgodnie z gotową już koncepcją, na liczącej ok. 40 km ścieżce rowerowej powstaną miejsca obsługi rowerzystów. Znajdą się w nich wiaty dla 12 osób ze stolikami i ławami, na których będzie można odpocząć i coś zjeść. Niemałą atrakcją staną się zapewne wysokie na 10 m dwie wieże widokowe. Jedna z nich powstanie na terenie gminy Dźwierzuty. Rowerzyści nie będą też ograniczeni tylko trasą przebiegu dawnej linii kolejowej. Projekt zakłada pętle wokół jezior Wałpusz i Łęsk. - Chcemy maksymalnie wykorzystać walory przyrodnicze tych terenów – podkreśla wicestarosta. Z kolei w pobliżu Łąk Dymerskich, na wniosek miejscowego stowarzyszenia, na odcinku ok. 4 km zachowano tory. Tam będzie można załadować rowery na przyczepkę i odcinek ten przejechać drezyną. Dla tych, którzy woleliby jednak cały czas korzystać z jednośladów, wyznaczone zostaną objazdy przez Popową Wolę i Kobułty.

Kosztami realizacji zadania podzielą się samorządy, przez które biegnie dawna linia kolejowa. Będą one proporcjonalne do długości trasy na terenie poszczególnych gmin. Najkrótszy odcinek, niespełna 1 km biegnie przez teren miasta Szczytna, a najdłuższy – ponad 22 km – gminy Dźwierzuty.

(ew){/akeebasubs}