Były poseł i prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie Adam Krzyśków jest zakażony koronawirusem. - Przechodzę to jak grypę, mam łamanie w kościach, lekki stan podgorączkowy, ale przebywam w domu – mówi „Kurkowi”, apelując przy okazji do wszystkich, aby stosowali się do zasad reżimu sanitarnego. Po kontakcie z eksposłem kwarantanną objętych zostało siedem osób, w tym starosta Jarosław Matłach i proboszcz parafii w Rozogach ks. Józef Midura. Ten pierwszy jest zdrowy i wrócił już do swoich obowiązków.
PRZECHODZĘ TO JAK GRYPĘ
Adam Krzyśków to kolejna osoba z powiatu szczycieńskiego zakażona koronawirusem. Były wójt gminy Świętajno, poseł na sejm w kadencji 2007 – 2011 i były prezes WFOŚiGW w Olsztynie przebywa w domu. - Byłem na konsultacji w szpitalu w Elblągu, gdzie powiedziano mi, że jeśli źle się czuję, to mogą mnie położyć, ale nie zdecydowałem się na takie rozwiązanie – mówi Adam Krzyśków. - Przechodzę tę chorobę jak grypę. Mam łamanie w kościach i lekki stan podgorączkowy – dodaje. Jak wyjaśnia, w przypadku choroby COVID-19 nie stosuje się jakiegoś specjalnego leczenia. - Biorę tylko witaminę C i leki przeciwbólowe .
Były poseł podejrzewa, że do zakażenia doszło podczas spotkania w parlamencie z okazji 125-lecia ruchu ludowego z udziałem m.in. zakażonych parlamentarzystów PSL-u, w tym m.in. senatora Jana Filipa Libickiego. U Krzyśkowa koronawirusa stwierdzono w czwartek 6 sierpnia. Od razu musiał podać pracownikom sanepidu listę osób, z którymi miał kontakt dłuższy niż 15 minut w pomieszczeniu zamkniętym. Na tej podstawie kwarantanną objęto 7 osób. Wśród nich znaleźli się m.in. starosta Jarosław Matłach, wicestarosta Jerzy Szczepanek oraz proboszcz parafii w Rozogach ks. Józef Midura. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
STAROSTA I JEGO ZASTĘPCA SĄ ZDROWI
Starosta oraz jego zastępca przeszli już badania na obecność wirusa. W przypadku jednego i drugiego wynik okazał się ujemny i obaj wrócili do swoich obowiązków. Jak wyjaśnia państwowy powiatowy inspektor sanitarny Tomasz Liwartowski, który wydaje decyzje o kwarantannie, osoby szczególnie istotne dla funkcjonowania państwa, a w tej grupie są starosta i jego zastępca, badanie przechodzą szybciej i po upływie 24 godzin od uzyskania wyniku ujemnego zostają z kwarantanny zwolnione.
WÓJT NAJADŁ SIĘ STRACHU
Niemało strachu najadł się goszczący u starosty w miniony czwartek wójt gminy Jedwabno Sławomir Ambroziak. - Byliśmy umówieni rano na rozmowę w sprawie dróg. Wtedy do starosty zadzwonił dyrektor sanepidu i od razu dotarła do mnie świadomość, co to oznacza – relacjonuje wójt. Tego dnia postanowił nie wracać już do Urzędu Gminy w Jedwabnie. - Zadzwoniłem też do żony i dałem jej trzy godziny na spakowanie się i wyjazd z naszym dzieckiem do teściów – mówi Ambroziak. Od czwartku do soboty wieczorem siedział sam w domu, czekając na wynik testu starosty. - Ta sytuacja pokazuje, jak bardzo trzeba uważać. Przykład pana Krzyśkowa dowodzi, że koronawirus to nie wyimaginowany problem, jak niektórzy sugerują – przekonuje wójt.
Z kolei Adam Krzyśków apeluje o stosowanie się do zasad reżimu sanitarnego. - Profilaktyka jest najważniejsza. Nośmy maseczki nie tylko w sklepach, dezynfekujmy ręce i zachowujmy bezpieczną odległość od innych – zaleca były poseł.
SZEŚĆ PRZYPADKÓW
Do wtorku 11 sierpnia na terenie powiatu stwierdzono 6 przypadków zakażenia koronawirusem. W minionym tygodniu, oprócz Adama Krzyśkowa i jego żony, były to dwie kobiety z gminy Szczytno w wieku 40 i 49 lat uczestniczące w kursie tańca w Morągu. Za ozdrowieńca uznano natomiast wykładowczynię Wyższej Szkoły Policji, u której dwukrotnie wykonany test dał wynik ujemny.
(ew){/akeebasubs}
