Były włodarz gminy Rozogi Zbigniew Kudrzycki będzie nowym sekretarzem gminy Jedwabno. Tak zdecydował jej włodarz Sławomir Ambroziak, choć komisja konkursowa rekomendowała mu dwie kandydatury, oprócz Kudrzyckiego wskazując także pracownicę Urzędu Gminy Szczytno i radną miejską w Szczytnie Kamilę Samsel.
WÓJT NIEZADOWOLONY ZE STANOWISKA KOMISJI
W ubiegłym tygodniu komisja konkursowa pod przewodnictwem sekretarz gminy Jedwabno Jolanty Drężek przeprowadziła rozmowy kwalifikacyjne z dwojgiem kandydatów na nowego sekretarza – byłym wójtem gminy Rozogi Zbigniewem Kudrzyckim i pracownicą Urzędu Gminy Szczytno, radną Rady Miejskiej w Szczytnie Kamilą Samsel. Ten pierwszy otrzymał 21,5 punktów, a jego konkurentka – 19 punktów. Mimo to komisja rekomendowała wójtowi Sławomirowi Ambroziakowi obie kandydatury. Włodarz najwyraźniej nie był z tego zadowolony. - Komisja nie ułatwiła mi zadania. Liczyłem na jednoznaczne wskazanie – mówi. Tuż po ogłoszeniu wyników naboru zapowiedział, że z decyzją „musi się przespać”. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
ZDECYDOWAŁO DOŚWIADCZENIE I WIEDZA
Co zdecydowało o takim a nie innym wyborze? - Po pierwsze, pan Kudrzycki w ocenie komisji wypadł lepiej niż pani Samsel, bo uzyskał więcej punktów. Po drugie, ma zdecydowanie większe doświadczenie w zakresie oświaty, a dla mnie to bardzo ważne – odpowiada Ambroziak, przypominając, że Kudrzycki, zanim został wójtem, przez wiele lat był dyrektorem szkoły w Rozogach. Jako kolejny argument przemawiający za jego kandydaturą włodarz Jedwabna przywołuje jego bogate doświadczenie samorządowe, nie tylko na stanowisku wójta, lecz także radnego powiatowego. - Pan Kudrzycki ma ogromną wiedzę jeśli chodzi o funkcjonowanie samorządów wiejskich – mówi wójt.
WÓJT: PRYWATNIE KONTAKTÓW NIE UTRZYMUJEMY
Czy na wybór mogły wpłynąć osobiste kontakty? Nie jest tajemnicą, że obaj panowie znają się nie tylko na niwie samorządowej, ale łączy ich również zainteresowanie historią regionu. - Prywatnie żadnych kontaktów nie utrzymujemy – ucina Ambroziak, zapewniając, że z Kudrzyckim łączą go jedynie kontakty zawodowe. - Znamy się od 26 lat. Poznałem go jako redaktora „Rocznika Mazurskiego”. Spotykaliśmy się na konferencjach naukowych i wydarzeniach związanych z historią. Poza tę sferę nasze kontakty nigdy nie wykroczyły – zapewnia wójt, choć przyznaje, że nabrały one nieco innego charakteru w 2014 r., kiedy obaj panowie wygrali wybory i zostali włodarzami swoich gmin.
Przeciwnicy Kudrzyckiego w mediach społecznościowych jako argument przeciw niemu podnoszą to, że przegrał ostatnie wybory, co oznacza, że mieszkańcy nisko ocenili jego kompetencje do zajmowania samorządowych stanowisk. Zdaniem Ambroziaka nie ma to znaczenia w jego nowej pracy. - Wybory to forma plebiscytu, gdzie dużą rolę odgrywają emocje. One nie są adekwatne do oceny kto jest lepszy czy gorszy na danym stanowisku – zauważa, podkreślając, że dla niego najważniejsze były kompetencje i doświadczenie kandydata na sekretarza.
CZY BĘDZIE DESANT Z ROZÓG?
Niewykluczone, że pracę w Jedwabnie podejmie inna osoba związana z rozoskim samorządem. Obecnie trwa procedura konkursowa mająca wyłonić dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury. Konkurs został ogłoszony, bo kończy się kadencja obecnego dyrektora Adama Cudaka, od niedawna radnego miejskiego w Szczytnie. Oprócz niego do drugiego etapu postępowania zostały zakwalifikowane Izabela Włodkowska, pracownica GOK w Jedwabnie oraz dotychczasowa dyrektor GOK w Rozogach Karolina Lewandowska – Zając. Te trzy osoby w najbliższą środę staną przed komisją konkursową pod przewodnictwem Jolanty Drężek, by odbyć rozmowy kwalifikacyjne.
(ew){/akeebasubs}
