Ponad 3 mln zł potrzebuje miasto na sfinansowanie dobiegających końca remontów ulic. Środki te miały pochodzić z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg, ale z tej puli udało się zdobyć dofinansowanie tylko na ul. Broniewskiego. Teraz ratunkiem ma być sprzedaż cennych działek na Bartnej Stronie. - Co będzie, jeśli kupiec się nie znajdzie? - zastanawia się przewodniczący Rady Miejskiej Tomasz Łachacz, obawiając się, że konieczne może być zaciągnięcie kolejnego kredytu.

Cała nadzieja w kupcach
Ratunkiem dla miejskich finansów ma być sprzedaż trzech działek na Bartnej Stronie położonych tuż przy ścieżce pieszo – rowerowej wokół dużego jeziora/fot. Miasto Szczytno

Dobiegają końca prace związane z modernizacją ośmiu ulic w Szczytnie. Inwestycja pochłonie ponad 10 mln zł, z czego blisko połowę miejski samorząd pozyskał w ramach Polskiego Ładu. Pozostała część miała być sfinansowana z opiewającego na niespełna pół miliona kredytu, środków z gminy Szczytno oraz Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg (4,1 mln zł). W ramach tego ostatniego udało się pozyskać dofinansowanie tylko na modernizację ul. Broniewskiego (ok. 1 mln zł). W tej sytuacji miastu brakuje jeszcze 3,1 mln zł na pokrycie kosztów całości zadania.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Brakujące środki mają pochodzić ze sprzedaży miejskiego mienia, w tym wystawionych po raz pierwszy do przetargu trzech działek na Bartnej Stronie, leżących w bliskim sąsiedztwie ścieżki pieszo – rowerowej. Cena wywoławcza najdroższej z nich opiewa na 830 tys. zł, pozostałych dwóch na ponad 700 tys. złotych. Wątpliwości w tej sprawie ma przewodniczący Rady Miejskiej Tomasz Łachacz. - Nie wiem, czy nadzieje na znalezieni e kupców nie są na wyrost. Mamy już przecież koniec czerwca – mówi szef rady. Obawia się, że jeśli nieruchomości nie uda się sprzedać, to na pokrycie deficytu miasto znów będzie musiało zaciągnąć kredyt. Skarbnik Alina Gajkowska uspokaja, że byłaby to ostateczność. Nadzieje pokłada w niedawnej nowelizacji budżetu państwa, w którym zapisano nowe środki dla samorządów. - Jeśli nie uda się nam pozyskać funduszy ze sprzedaży mienia w planowanej kwocie, to być może zastąpimy je innymi – mówi.

(ew){/akeebasubs}