Inwestycje drogowe zdominowały listę zadań, które miasto zamierza zrealizować w 2016 roku. Największą z nich, szacowaną na 5 mln zł, ma być przebudowa ul. Gnieźnieńskiej. Od lat domagają się tego m.in. przedstawiciele zakładów zlokalizowanych na terenie Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Obecny stan nawierzchni naraża firmy na straty oraz stwarza niebezpieczeństwo dla użytkowników.

GNIEŹNIEŃSKA NA PIERWSZYM MIEJSCU
Znamy już projekt przyszłorocznego budżetu Szczytna. O jego przyjęciu Rada Miejska zdecyduje podczas grudniowej sesji. Przewiduje on dochody w wysokości 74, 6 mln zł, a wydatki – 77, 4 mln złotych. Blisko 3-milionowy deficyt zostanie pokryty z kredytów bankowych (2 mln zł) oraz wolnych środków w budżecie. Na wydatki inwestycyjne przewidziano 9,7 mln złotych.
Listę zaplanowanych do realizacji zadań otwiera przebudowa ul. Gnieźnieńskiej. Całość ma pochłonąć 5 mln zł, przy czym miasto liczy na to, że uda się pozyskać dofinansowanie zewnętrzne z tzw. schetynówek w wysokości 50% wartości zadania. Wówczas możliwe będzie wyremontowanie ulicy na całym jej odcinku. Czy istnieje plan „B”, jeśli tak się nie stanie?{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Ulicą Gnieźnieńską przejeżdżają tiry do Specjalnej Strefy Ekonomicznej. – Niedawno mieliśmy taką sytuację, że po wybrzuszeniu nawierzchni zawadzały podwoziem o trylinkę tak, że aż szły iskry – opisuje Kaczmarczyk. Straty związane z wołającym o pomstę do nieba stanem drogi ponosi nie tylko miasto, ale i zlokalizowane w strefie firmy. Wiceburmistrz przyznaje, że kiedy rozmawiał z ich prezesami na temat inwestycji, usłyszał pod adresem władz wiele ostrych słów. Zdarza się, że transportowane po nierównej drodze produkty ulegają zniszczeniu. Tak dzieje się choćby w przypadku firmy wytwarzającej betonowe prefabrykaty, które łamią się podczas przewożenia.
Zakres zaplanowanych na ul. Gnieźnieńskiej prac obejmuje budowę kanalizacji deszczowej, sanitarnej i wodociągowej, wylanie asfaltu, ułożenie chodników oraz przebudowę innych sieci.
KOCHANOWSKIEGO, LEŚNA, ŁOMŻYŃSKA ...
W przyszłym roku przebudowy doczeka się też końcowy odcinek ul. Kochanowskiego od ul. Bohaterów Westerplatte do ul. Nowowiejskiego. Koszt tego zadania to 350 tys. złotych. Miasto wykonało tu już chodniki i przygotowało krawężniki, odbyły się również spotkania z mieszkańcami w sprawie uzgodnienia wjazdów. Tyle samo pochłonie przebudowa ul. Leśnej obejmująca łącznik do torów kolejowych. Dzięki temu będzie można zmienić trasę przejazdu autobusu miejskiego tak, by mógł on dowieźć uczniów wprost pod Szkołę Podstawową nr 3, bez konieczności zawracania na pętli na ul. Partyzantów.
Kolejną inwestycją zaplanowaną w projekcie przyszłorocznego budżetu jest przebudowa końcówki ul. Lwowskiej szacowana na 400 tys. złotych. – Na tę ulicę mamy dokumentację, która już kończy – uzasadnia konieczność realizacji zadania wiceburmistrz. Drugim argumentem przemawiającym za jego wykonaniem jest skomunikowanie z mającym tam powstać w ramach budżetu obywatelskiego placem zabaw (200 tys. zł).
Na liście przyszłorocznych inwestycji znalazła się również budowa odcinka ul. Łomżyńskiej (1 mln zł) wiodącego do nowego osiedla bloków. Obecnie jest to nieutwardzony, polny fragment drogi. Powstanie tam nawierzchnia z polbruku, chodniki, oświetlenie oraz kanalizacja deszczowa. Początkowo miasto planowało także przebudowę asfaltowego, lecz mocno już podniszczonego odcinka ul. Łomżyńskiej przy Urzędzie Gminy Szczytno, ale ostatecznie z tego zrezygnowało. – Zdecydowały bardzo wysokie koszty zadania – argumentuje Kaczmarczyk.
TETMAJERA, KLONOWA, ŻEROMSKIEGO
Wśród przyszłorocznych zadań znalazła się jeszcze przebudowa ulic Klonowej i Tetmajera (300 tys. zł). Nawierzchnię obu w znacznej części stanowi mocno już nadgryziona zębem czasu trylinka. – Nie stać nas na to, by zrobić ta m wszystko razem, więc zaczniemy od przygotowania boków, czyli wymiany krawężników i wykonania chodników tam, gdzie ich jeszcze nie ma – tłumaczy zakres inwestycji wiceburmistrz. Zapowiada, że w kolejnych latach realizowane będą następne etapy przebudowy tych dwóch ulic.
W projekcie budżetu zaplanowano również środki na opracowanie dokumentacji na: przebudowę ul. Wasińskiego (30 tys. zł), Lanca (50 tys. zł) oraz Korczaka (30 tys. zł). Realizacji ma się doczekać przebudowa ul. Żeromskiego (250 tys. zł). Planowano ją już w bieżącym roku, ale na przeszkodzie stanęły zalecenia konserwatora zabytków, który nakazał przywrócenie na tym odcinku historycznej nawierzchni z tzw. kocich łbów. Miasto próbowało go nakłonić do złagodzenia warunków, ale ostatecznie postawił on na swoim. – Będzie to najpiękniejsza ulica w Szczytnie – lekko ironizuje wiceburmistrz, mając na myśli jakość i koszt materiałów, z których zostanie wykonany odcinek niemal od skrzyżowania z ul. 1 Maja do restauracji „Grota”.
OŚWIETLENIE I DOKUMENTACJA NA BLOKI
Wśród znaczących pozycji w projekcie przyszłorocznego budżetu znalazła się przebudowa systemu oświetlenia ulic (350 tys. zł). Miasto zakończyło właśnie negocjacje ze spółką Energa Oświetlenie w sprawie kupna od niej za ok. pół mln zł majątku. Dzięki temu stało się właścicielem całego systemu oświetlenia w Szczytnie. – Umożliwia nam to występowanie o środki unijne na jego modernizację – cieszy się Kaczmarczyk. Zaplanowana w projekcie budżetu kwota zostanie przeznaczona m.in. na opracowanie dokumentacji technicznej na wymianę oświetlenia w mieście na ledowe. – Projekt obejmuje także wymianę opraw oświetleniowych i modernizację niektórych odcinków linii – wyjaśnia wiceburmistrz. Spodziewa się, że realizacja tego zadania spowoduje obniżenie opłat za oświetlenie nawet o 50%.
Władze miasta przymierzają się do budowy kolejnych bloków komunalnych, tym razem na ul. Sobieszczańskiego. W przyszłym roku ma być wykonana dokumentacja na trzy takie obiekty. Jej koszt to 120 tys. złotych. Budowa pierwszego z bloków miałaby ruszyć w 2017 r., a dwóch następnych – w kolejnych latach. – Byłyby to takie same budynki jak te pobudowane przez miasto na ul. Łomżyńskiej – zapowiada Kaczmarczyk.
Listę przyszłorocznych zadań uzupełniają jeszcze: budowa kanalizacji deszczowej w ulicach Chrobrego i Skłodowskiej (400 tys. zł), kanalizacji sanitarnej i sieci wodociągowej na osiedlu Kochanowskiego I etap (430 tys. zł) i termomodernizacja obiektów użyteczności publicznej (130 tys. zł). Ostatnia z inwestycji dotyczy przygotowania dokumentacji związanej z ociepleniem budynku Szkoły Podstawowej nr 6.
Dość mizernie prezentują się natomiast inwestycje związane z kulturą. W tej pozycji zapisano jedynie 150 tys. zł na program funkcjonalno-użytkowy dotyczący InnoPolice.
MIERZĄ AMBICJE NA SIŁY
Wiceburmistrz Kaczmarczyk nie przewiduje, aby w kolejnych latach w mieście nastąpił znaczący boom jeśli chodzi o inwestycje. Jego zdaniem był on widoczny w czasach, gdy samorządy miały większą możliwość pozyskiwania środków unijnych. – W bieżącej perspektywie już tak nie będzie, bo są one przeznaczone głównie dla przedsiębiorców – tłumaczy, podkreślając, że jest zwolennikiem takiego rozwiązania. – Trzeba ich wspomóc, aby mieli z czego płacić podatki. Zdradza, że przy konstrukcji budżetu władze miasta kierowały się m.in. tym, aby nie podnosić danin od mieszkańców. – Ambicje trzeba mierzyć na siły. Oczywiście można by rozdmuchać budżet, ale wtedy musielibyśmy podnieść podatki – mówi, dodając, że zrezygnowano z tego, bo na razie nie widać w mieście znaczącego ożywienia gospodarczego.
Na liście miejskich inwestycji już od kilku lat przeważają drogi. Temat ten dominował także wtedy, gdy radni zgłaszali swoje wnioski do budżetu. Zapewne wielu z nich będzie rozczarowanych tym, że ulice, o które się upominali, muszą jeszcze poczekać. Jakie kryteria zdecydowały o wyborze tych, a nie innych? – Patrzymy nie tylko na to, że gdzieś są jeszcze nieutwardzone odcinki, ale też na koszty napraw ponoszone na już istniejących ulicach - odpowiada wiceburmistrz. Przewiduje, że remonty i przebudowy dróg będą dominującymi pozycjami w budżetach jeszcze przez wiele lat. – To wiodący temat nie tylko dla nas, ale i dla naszych dzieci i wnuków – przepowiada.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
