Planowane w tym roku rozpoczęcie budowy centrum kulturalnego w Płozach opóźni się. Gmina unieważniła przetarg, do którego zgłosiło się aż pięciu oferentów.
Budowa obiektu stanowiącego centrum kulturalne wsi Płozy, bo taką nazwę nosić ma planowana inwestycja, napotyka na trudności. Gmina zaplanowała jego realizację w dwóch etapach. W tym roku miał być wykonany stan surowy, w przyszłym - roboty wykończeniowe i instalacyjne. W jednym kompleksie w oddzielnych pomieszczeniach mają mieścić się świetlica wiejska, strażnica i siłownia. Termin oddania obiektu do użytku wyznaczony na koniec przyszłorocznych wakacji stoi jednak pod znakiem zapytania.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Do ogłoszonego przetargu zgłosiło pięć firm. Najniższą ofertę przedstawił przedsiębiorca z Olszyn, deklarując wykonanie zadania za 0,5 mln zł, tj. aż o połowę mniej niż przewidywał kosztorys. Z powodu „rażąco niskiej ceny” ta oferta została odrzucona. Druga w kolejności, złożona przez przedsiębiorcę z Olsztyna, była z kolei wyższa od kosztorysu o 100 tys. zł. Komisja przetargowa zaproponowała, aby brakującą kwotę dołożyć w ramach korekty z budżetu gminy. Wniosek jednak nie przeszedł. - Na tę chwilę nie mamy na ten cel takich pieniędzy – tłumaczy wójt Sławomir Wojciechowski. Podobne stanowisko zajęli radni. - Nasz budżet nie jest studnią bez dna – mówi przewodniczący rady Zbigniew Woźniak, przypominając, że w tym roku gmina dołożyła już i tak niemało pieniędzy do inwestycji, których realizacja okazała się znacznie droższa niż to przewidywały kosztorysy. - Tu wielkiej tragedii nie ma. Mieszkańcy mogą być spokojni, że centrum w Płozach na pewno powstanie, tylko muszą zrozumieć, że nie możemy zbytnio nadwerężać naszego budżetu – argumentuje przewodniczący Woźniak. Wkrótce, jak zapowiada wicewójt Ewa Zawrotna, zostanie ogłoszony kolejny przetarg.
(o){/akeebasubs}
