Jest szansa na to, że porastające posesję szpitala w Szczytnie gęste chaszcze znikną, a zastąpią je alejki utwardzone naturalnymi materiałami oraz ławeczki. Dyrekcja placówki chce pozyskać na ten cel unijne dofinansowanie.

Chaszcze znikną spod szpitala

Wygląd posesji szczycieńskiego szpitala, zwłaszcza od strony ul. Kochanowskiego, pozostawia wiele do życzenia. Gęste chaszcze oraz liczne samosiejki wyrosłe tu na przestrzeni lat w połączeniu z kruszącą się betonową drogą do siedziby pogotowia, od dawna psują widok zabytkowej bryły szpitalnego budynku. Aby to zmienić, dyrekcja placówki czyni starania o pozyskanie w ramach RPO środków unijnych na rewitalizację posesji. Pierwszym krokiem jest wykonanie koncepcji zagospodarowania terenu.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Dostaliśmy z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej promesę, że dołoży nam do niej 10 tys. zł – mówi dyrektor szpitala Beata Kostrzewa. Koncepcja ma być gotowa do końca lipca. Wtedy szpital będzie mógł złożyć wniosek o 85% dofinansowanie w ramach RPO. Koszt całego zadania jest szacowany na ok. pół miliona złotych. W ramach inwestycji wycięte zostałyby krzaki oraz drzewa porastające posesję. Wiadomo, że pod topór na pewno nie pójdą trzy rosnące na szpitalnym terenie pomnikowe dęby. Wstępne plany zakładają budowę alejek utwardzonych naturalnymi materiałami oraz ławeczek. - Chciałabym, aby powstało tu miejsce, gdzie pacjenci mogliby się trochę zrelaksować – mówi dyrektor Kostrzewa. Dodaje, że marzy się jej również wycięcie tui rosnących od frontu i zasłaniających budynek, remont budki strażniczej oraz postawienie niższego ogrodzenia od ul. Skłodowskiej. To, czy uda się te zamiary zrealizować, zależy od decyzji konserwatora zabytków, który sprawuje pieczę nad szpitalnym terenem oraz pozyskania środków.

(kee){/akeebasubs}