Jest szansa na to, że w Szczytnie powstanie szpitalny oddział ratunkowy. Zadanie to znalazło się w wykazie inwestycji zakwalifikowanych do Regionalnego Programu Operacyjnego. Teraz wszystko zależy od tego, czy wniosek powiatu uzyska 85% dofinansowanie z ministerstwa zdrowia. Całość jest szacowana na blisko 10 mln złotych.

Chcą budować SOR
Starostwo ma już gotowy projekt SOR-u. Teraz musi tylko złożyć wniosek o dofinansowanie. Wizualizacja przygotowana przez firmę Apo Architekci z Warszawy

Władze powiatu o utworzenie szpitalnego oddziału ratunkowego w szczycieńskim szpitalu starają się od lat. Wreszcie jednak pojawiła się szansa na to, że inwestycja dojdzie do skutku. Projekt SOR-u znalazł się bowiem w wykazie zadań Regionalnego Programu Operacyjnego „Infrastruktura i Środowisko”, gdzie przewidywana wielkość dofinansowania unijnego sięga 85%. Starostwo ma już gotowy program funkcjonalno – użytkowy obiektu, a to daje możliwość złożenia końcowego wniosku do ministerstwa zdrowia i infrastruktury. Termin upływa z końcem maja.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Aby zwiększyć szanse i skuteczność tego projektu chcemy przeprowadzić procedurę w trybie „zaprojektuj, wybuduj, wyposaż i sfinansuj”. Chodzi o to, aby firma, która wygra przetarg, zrealizowała wszystko od początku do końca – tłumaczy starosta Jarosław Matłach. Całkowity koszt zadania to blisko 10 mln zł, z czego ok. 8 mln miałoby pochodzić z ministerstwa zdrowia. Jeśli wniosek uzyska dofinansowanie, wówczas szpital czeka kolejna poważna rozbudowa. Tym razem nowa bryła będzie zlokalizowana w pobliżu lądowiska dla helikopterów. W ramach SOR powstanie parterowa bryła ze śluzą dla karetek. Przy nowszej części szpitala z lat 70. konserwator zabytków wydał zgodę na wykonanie dwóch pięter. - Tam w przyszłości może powstać nowy oddział – mówi starosta. Dodatkowo planowane są podjazdy, chodniki, parkingi i zamontowanie windy.

Duże nadzieje z powstaniem SOR-u wiąże dyrektor szpitala Beata Kostrzewa. - Przede wszystkim oznaczałoby to dla nas dużo większe pieniądze z NFZ – mówi. Przyznawane na szpitalne oddziały ratunkowe środki są o wiele większe niż na izby przyjęć.

- Średnio takie szpitale jak nasz mają na SOR-y po 9 tys. zł na dobę, podczas gdy stawka za izbę przyjęć to zaledwie 2,8 tys. zł – porównuje dyrektor. Planowana inwestycja oznaczałaby też większy komfort pracy lekarzy i lepsze warunki dla pacjentów. Obecnie na izbie dyżuruje tylko lekarz z oddziału. Na SOR-ze jest on przez cały czas.

- Dla mnie utworzenie tego oddziału to też spore wyzwanie polegające na znalezieniu kadry medycznej – przyznaje Beata Kostrzewa.

(ew){/akeebasubs}