Radni klubu PSL w dźwierzuckiej radzie chcą odwołać jej przewodniczącego. Powód - ujawnienie przez niego braku 60 protokołów z posiedzeń komisji rady. - Przekroczył swoje kompetencje - zarzuca szef klubu ludowców Kazimierz Malik.

Chcą głowy przewodniczącego

STRACIŁ ZAUFANIE

PSL-owców

Są już pierwsze konsekwencje ujawnienia przez przewodniczącego rady gminy w Dźwierzutach informacji o braku 60 protokołów z posiedzeń komisji rady, w większości komisji rewizyjnej. Radni siedmioosobowego klubu PSL domagają się odwołania z pełnionej funkcji … przewodniczącego rady Arkadiusza Noska.

– Stracił zaufanie naszej społeczności i części radnych – tłumaczy szef klubu radnych PSL Kazimierz Malik. Według niego, Nosek wykroczył poza swoje kompetencje. - Ma organizować pracę rady, a nie przeprowadzać kontrole w biurze rady. Od tego jest komisja rewizyjna, ewentualnie pani wójt, czy sekretarz gminy.

Radni PSL przeprowadzili własne dochodzenie w tej sprawie.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Z ich ustaleń wynika, że była pracownica biura rady przed odejściem poinformowała swoją następczynię, że protokoły są niepokończone, a nagrania z posiedzeń komisji znajdują się na dyskietkach. - Rozmawialiśmy z mecenasami i powiedzieli nam, że to nie ma znaczenia, w jakiej postaci są dokumenty. Najważniejsze, że są – przekonuje radny Malik. Według niego, przewodniczący niepotrzebnie wyciagnął tę sprawę na światło dzienne podczas sesji rady, nie informując o tym wcześniej radnych. - Zagrał pod publiczkę, wyskoczył jak Filip z konopi. Nie wiem co chciał w ten sposób osiągnąć – zastanawia się Malik dodając, że radni PSL długo myśleli co z tym fantem zrobić. W końcu zadecydowali, że na najbliższej sesji Rady Gminy zgłoszą do porządku obrad głosowanie nad odwołaniem Noska. - Nasza reakcja oznacza, że czuwamy nad tym, co się dzieje w naszej radzie, że nie podoba nam się zachowanie pana Noska - mówi szef klubu ludowców. - Reprezentuje on całą radę i zanim coś powie, powinien to skonsultować ze wszystkimi.

TO BYŁ MÓJ OBOWIĄZEK

Radny Malik, zapewniając, że nagrania wszystkich posiedzeń komisji są w wersji cyfrowej, przyznaje jednocześnie, że osobiście tego nie sprawdzał.

- Tak nas zapewniła pani, która pracowała w biurze rady - podkreśla. Co na to przewodniczący Nosek?

- Nawet jeśli są nagrania, to nie zmienia faktu, że protokołów nie ma. To wbrew statutowi – odpowiada i cytuje jego fragment: jawność działania organów gminy obejmuje przede wszystkim prawo obywatela do uzyskania informacji, wstępu na sesje rady i posiedzenia komisji, a także dostęp do dokumentów wynikających z wykonywania zadań publicznych, w tym protokołów posiedzeń organów gminy i komisji rady.

Przewodniczący zaprzecza, żeby przeprowadzał oficjalną kontrolę w biurze rady. Do ujawnienia braku protokołów miało dojść podczas przekazywania obowiązków nowej pracownicy biura rady.

Dlaczego przed sesją nie konsultował się w tej sprawie z radnymi?

- Moim podstawowym obowiązkiem jest informowanie na bieżąco najwyższej władzy, czyli wyborców. Rada ma działać jawnie. Nie powinno być żadnych tajemnic, tym bardziej, gdy sytuacja jest szczególnie naganna. Może tu zachodzić domniemanie popełnienia przestępstwa – argumentuje przewodniczący i zapowiada zawiadomienie w tej sprawie do prokuratury. Taki bowiem spoczywa na nim obowiązek.

Wniosek radnych PSL o odwołanie go z funkcji uważa za nieprzemyślany. - Bronią się, bo są przecież przedstawicielami poprzedniej władzy, ale w ten sposób jeszcze bardziej nagłaśniają sprawę – tłumaczy. Dziwi się też, że tematem do tej pory nie zainteresowała się komisja rewizyjna, na czele której stoi Krzysztof Sawicki, przewodniczący rady poprzedniej kadencji.

Andrzej Olszewski

{/akeebasubs}