Radni gminy Dźwierzuty chcą zmienić zasady, na podstawie których wypłacane są im diety. Zamiast pobierać je za każde posiedzenie sesji i komisji, wolą otrzymywać miesięczne ryczałty. Jeśli zmiany przejdą, utrzymanie radnych wzrośnie, według szacunków szefa rady, o 10-15 tys. zł.
PIERWSZE PRZESŁUCHANIA
Afera związana ze zniknięciem 60 protokołów posiedzeń komisji Rady Gminy Dźwierzuty w poprzedniej kadencji ma swój ciąg dalszy. Szczycieńska prokuratura rozpoczęła już śledztwo, które ma wyjaśnić przyczyny braku ważnych dokumentów. W tej sprawie zeznawał już nowy przewodniczący rady Arkadiusz Nosek. - Nie wiem jak do tego doszło. Mogę się tylko domyślać. Na razie docierają do mnie różne plotki i pogłoski – mówi „Kurkowi” przewodniczący. Przypomnijmy, że ujawnienie przez niego na forum rady wykrytych braków o mało nie kosztowało go utraty funkcji przewodniczącego. Do przeforsowania zgłoszonego przez radnych klubu PSL wniosku zabrakło tylko jednego głosu.
RYCZAŁTY DLA KAŻDEGO
Przy okazji wyszło na jaw, że częste zwoływanie posiedzeń komisji mogło być podyktowane względami finansowymi. Radni obecnej kadencji nie chcą dopuścić do takich sytuacji. W związku z tym przymierzają się do wprowadzenia zmian w uchwale o dietach.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Obecnie przysługują im one za udział w każdym posiedzeniu komisji i sesji. Zwykły radny i przewodniczący komisji otrzymuje 123,65 zł. Z kolei przewodniczący rady i jego zastępcy pobierają miesięczne ryczałty w wysokości odpowiednio - 1324,84 zł i 671,25 zł. Teraz radni chcą, aby wszyscy otrzymywali ryczałty.
– Pozwoli to uniknąć patologii z poprzedniej kadencji, czyli nadmiernej ilości posiedzeń komisji, zwłaszcza rewizyjnej – tłumaczy przewodniczący rady Arkadiusz Nosek.
Temat trafił na posiedzenia komisji. Budżetowa zaproponowała, aby radni niepełniący żadnych funkcji otrzymywali 500 zł, wiceprzewodniczący rady i przewodniczący komisji – 600 zł, przewodniczący rady – 1200 zł. Z kolei na posiedzeniu wspólnych komisji zaproponowano stawki ryczałtów w odniesieniu do minimalnej płacy wynoszącej dziś 1750 zł. I tak zwykły radny miałby otrzymywać 28% tej kwoty (490 zł), przewodniczący komisji – 31% (542,5 zł), wiceprzewodniczący rady – 37% (647,50 zł), a przewodniczący rady – 73% (1277,50 zł).
WĄTPLIWOŚCI RADNYCH PSL
Ten drugi projekt trafił do porządku obrad sesji rady gminy, ale już na poprzedzającym ją wspólnym posiedzeniu komisji wzbudził kontrowersje radnych PSL.
Wiceprzewodniczący klubu Krzysztof Sawicki domagał się poddania pod głosowanie wersji zaproponowanej przez komisję budżetową. Wnioskował też o sprecyzowanie powodów, dla których nieobecność radnego na posiedzeniu sesji czy komisji mogłaby być usprawiedliwiona. - Argument „z ważnych przyczyn losowych” to dla mnie wielka niewiadoma – mówił radny, dodając, że każdy może to różnie interpretować.
Radni z koalicji wspierającej wójt Szydlik zwracali uwagę, że nie da się tego zapisu sprecyzować idealnie. Jako przykład podawali uchwałę umożliwiającą umarzanie podatku. W niej też jest nieprecyzyjny zapis: „ważny interes podatnika”.
Sugerowali, że w grę powinna wchodzić choroba i ślub.
Sawicki nie dawał jednak za wygraną. - Trzeba to sprecyzować, a może jeszcze pierwsza komunia – podpowiadał.
Wspierał go przewodniczący klubu PSL Kazimierz Malik, wytykając przy okazji bezradność przewodniczącemu rady. - Praca komisji budżetowej obróciła się w nicość – podsumował Malik.
Ostatecznie na wniosek przewodniczącego Noska radni postanowili zdjąć z porządku obrad uchwałę dotyczącą ich diet. Jeszcze raz zajmą się tym tematem na posiedzeniach komisji.
DODATKOWA KASA Z BUDŻETU
Jakie konsekwencje spowoduje zmiana uchwały w sprawie wypłacania diet radnym?
Według przewodniczącego Arkadiusza Noska, przyjęcie wersji przegłosowanej na wspólnym posiedzeniu komisji oznaczałoby dodatkowe obciążenie dla budżetu gminy w wysokości 10-15 tys. zł.
(o)
{/akeebasubs}
