Po ponad miesiącu urzędowania burmistrz Stefan Ochman ma wreszcie zastępcę. Postawił na pochodzącego z Pasymia Michała Trusewicza, długoletniego pracownika Regionalnej Izby Obrachunkowej, a ostatnio – naczelnika Wydziału Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miejskim w Piszu. - Przyszedłem tu do ciężkiej pracy. Chcę dać z siebie sto procent, a nawet więcej – deklaruje nowy wiceburmistrz.
To już koniec spekulacji. Zastępcą burmistrza Stefana Ochmana został Michał Trusewicz. Swoje urzędowanie w szczycieńskim ratuszu rozpocznie 20 czerwca, choć włodarz powołał go na stanowisko w miniony wtorek. To doświadczony urzędnik i samorządowiec. Ma 48 lat i pochodzi z Pasymia, ale Szczytno, jak zapewnia, jest mu doskonale znane. Tu ukończył Liceum Ogólnokształcące im. Jana III Sobieskiego. Po studiach rozpoczął trwającą 17 lat pracę w Regionalnej Izbie Obrachunkowej.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Wiceburmistrz za największe wyzwanie uważa wyzwolenie potencjału turystycznego Szczytna. Na liście czekających go zadań wymienia też modernizację oczyszczalni ścieków oraz reformę gospodarki śmieciowej. - Rozmawiałem już o tym z burmistrzem Ochmanem – mówi. Czy zdaniem wiceburmistrza dobrym pomysłem byłoby powołanie spółki komunalnej zajmującej się odbiorem śmieci? - Takie rozwiązanie jest w Piszu. Tamtejszej spółce powierzono to zadanie w formule in house. Ma to sens, zwłaszcza że spółka, otrzymując pieniądze z miasta, może jeszcze świadczyć usługi na zewnątrz – uważa Michał Trusewicz.
Przyznaje, że jego znajomość z burmistrzem Ochmanem nie jest długa, ale od razu znaleźli wspólny język. - Burmistrz jest młody, otwarty i ma wizję Szczytna. Tkwi w nim duży potencjał, a z takimi ludźmi warto pracować – mówi wiceburmistrz. Mieszkańcom Szczytna obiecuje, że wykorzysta dla nich całą swoją zdobytą wiedzę i doświadczenie. - Przyszedłem tu do ciężkiej pracy. Chcę dać z siebie sto procent, a nawet więcej – deklaruje.
Burmistrz Stefan Ochman, uzasadniając swój wybór zastępcy, tłumaczy, że zależało mu na tym, aby postawić na osobę merytoryczną i dobrze znającą samorząd, także od strony finansowej, a Michał Trusewicz spełnia te kryteria. - Poza tym jest to niezwykle spokojny człowiek, nieuwikłany w żadne układy polityczne. Jeśli miałbym go zdefiniować, to powiedziałbym, że to osoba od ciężkiej pracy – podsumowuje włodarz, który po pierwszym, intensywnym miesiącu urzędowania, wreszcie będzie miał wsparcie zastępcy. - Myślę, że dobrze się uzupełniamy. Moją rolą jest wyznaczanie kierunków rozwoju miasta, ściąganie inwestorów i pozyskiwanie środków. Jednak żeby to robić, muszę mieć pewność, że w urzędzie panuje porządek, a Michał Trusewicz to gwarantuje – mówi Stefan Ochman.
(ew){/akeebasubs}
