Borki Rozoskie mają nową sołtys. Danuta Kaczmarczyk za najważniejszy cel stawia sobie integrację lokalnej społeczności.

Chce zjednoczyć ludzi
Danuta Kaczmarczyk ma teraz więcej wolnego czasu, dlatego może poświęcić się pracy społecznej

W Borkach Rozoskich przeprowadzono wybory nowego sołtysa. Dotychczasowy Grzegorz Jędrzejczyk złożył rezygnację, bo prowadzi duże gospodarstwo i zaczynało brakować mu czasu na godzenie wszystkich obowiązków. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Z pracą na gospodarstwie rolnym przez niemal całe swoje życie związana jest też Danuta Kaczmarczyk, nowa sołtys. W jej przypadku nie powinno być jednak problemów z łączeniem zadań. - Syn przejął gospodarstwo, ja mu teraz tylko pomagam, mam więcej wolnego czasu - mówi pani Danuta.

W wyborach na sołtysa nie miała rywali. Od przybyłych na zebranie 22 mieszkańców sołectwa otrzymała jednomyślne poparcie. To dodaje jej sił i determinacji do realizacji założonych celów. - Najważniejszym jest zintegrowanie mieszkańców, bliższe poznanie ich ze sobą - mówi nowa sołtys. Podczas najbliższego zebrania zaproponuje dokooptowanie do Rady Sołeckiej młodych ludzi, także z wchodzącej w skład sołectwa wsi Grądy. Liczy, że wspólnymi siłami uda się doprowadzić do realizacji pilnych zadań. Do nich zalicza modernizację świetlicy wiejskiej, umożliwiającą jej ogrzewanie, a także zamontowanie małej wiaty przystankowej, by dzieci stojące na przystanku autobusowym nie mokły na deszczu.

- Będziemy też walczyć o remont naszych dróg gminnych, bo często są mocno zabłocone - zapowiada Danuta Kaczmarczyk

(o){/akeebasubs}