Jest parę chorób odzwierzęcych, którymi możemy się zarazić od naszych zwierzaków, jednak część osób niesłusznie popada w panikę, bo wokół tego tematu krąży wiele stereotypów. Przykładem jest toksoplazmoza. Najbardziej obawiają się jej kobiety w ciąży.

Zdarza się, że do lecznicy wpada przerażona kobieta w ciąży, która chciałaby uśpić swoje zwierzę. Wszystko z obawy o zagrożenie toksoplazmozą. Rzeczywiście, kot może być przez jakiś czas nosicielem tego groźnego pasożyta. Może wydalać niedojrzałe jajeczka do kału, które potem w sprzyjających warunkach, jak np. gleba (piaskownica, ogródek z warzywami) przechodzą w zaraźliwe formy. Jednak taki pasożyt nie ma łatwo. Nawet jeżeli kot po wyjściu z toalety poliże sobie okolice intymne i przeniesie pasożyta na sierść i, nie daj Boże, wejdzie brudnymi łapkami na blat kuchenny, to do zarażenia jeszcze długa droga. My jadamy sztućcami, używamy zastawy, desek, myjemy ręce, przecieramy stoły, więc na ogół taka toksoplazma prosto od kota to rzadkość. O wiele częściej źródłem zakażenia są niemyte nowalijki z ogródka, truskawki, które chrupiemy nawet słabo umyte, a także surowe mięso zwierząt rzeźnych. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Źródłem zarażenia może być krojenie takiego mięsa na tej samej desce co chleb lub inny produkt, który nie będzie przed spożyciem zagotowany. Jednym słowem toksoplazma jest wszędzie i aby się nią nie zarazić należy przestrzegać podstawowych zasad higieny, a kobiety w ciąży nie powinny sprzątać kuwet, jeść brudnych warzyw i mieć osobną deskę do surowego mięsa, ponieważ mają słabszą odporność. Toksoplazmoza więc jest chorobą brudnych rąk. Zdrowy, zadbany kot nie stanowi zagrożenia toksoplazmozą dla ludzi! Nie jest też zagrożeniem dla kobiety w ciąży!

Joanna Rozbicka

Joanna Rozbicka ukończyła studia na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej w Olsztynie. Weterynaria to jedna z wielu jej pasji. Interesuje się w szczególności chirurgią psów i kotów, nieustannie podnosząc kwalifikacje. Prywatnie ma szczęśliwą rodzinę, jest mamą Zosi i Frania oraz właścicielką psa i dwóch kotów. W wolnych chwilach maluje, co, jak sama mówi, w chirurgii bardzo się przydaje.{/akeebasubs}