Wzrost cen węgla o kilkaset procent wymusił na spółce Veolia korektę taryfy za dostawę ciepła mieszkańcom korzystającym z miejskiej sieci ciepłowniczej. Na razie ma ona obowiązywać do końca roku. Potem najprawdopodobniej ceny jeszcze wzrosną, choć na razie nikt nie potrafi przewidzieć o ile. Według szacunków prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej „Odrodzenie”, jej członkowie już od września, zapłacą rachunki wyższe nawet o 60%.
WĘGIEL DROŻSZY O 300 PROCENT
Nadchodzący sezon grzewczy boleśnie uderzy mieszkańców po kieszeni. Już od 5 sierpnia spółka Veolia zarządzająca miejską siecią ciepłowniczą w Szczytnie dokonała korekty taryf, podnosząc opłatę za ciepło. Średni wzrost sięga 50%. Jak tłumaczy prezes Veolii Janusz Panasiuk, głównym czynnikiem mającym wpływ na ten stan rzeczy był drastyczny skok cen węgla. - Dla spółki to wzrost o 300% od czerwca – informuje prezes. W tej sytuacji nie było innego wyjaśnia, jak tylko wystąpić do Urzędu Regulacji Energetyki o korektę dotychczasowej taryfy. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Przy okazji uspokaja, że na razie dostawy węgla są przez spółkę zabezpieczone do stycznia. Na koniec sierpnia jest to 3250 ton. Kolejne dostawy surowca mają przyjechać do Szczytna we wrześniu i październiku. - Spółka dba o zapewnienie dostaw i my je przyspieszamy, bo uważamy, że jesienią może być kłopot z węglem – mówi prezes.
W SPÓŁDZIELNI DROŻEJ O 60%
Jak podwyżka rozłoży się na poszczególnych odbiorców w Szczytnie? Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Odrodzenie” Krzysztof Krakowski szacuje, że w przypadku jej członków może być ona wyższa niż 50%. - To duże uproszczenie, kiedy się mówi, że ciepło o tyle podrożeje, bo składników kształtujących jego cenę jest kilka, a spośród nich najważniejsza jest cena gigadżula, który od stycznia tego roku do początku sierpnia zdrożał już o ok. 68% - mówi prezes spółdzielni. Według niego, w przypadku średniego mieszkania spółdzielczego rachunki za ciepło, skromnie licząc, wzrosną najprawdopodobniej o ok. 60%. Przypomina, że samo centralne ogrzewanie to połowa kosztów, a do tego dochodzi jeszcze podgrzewanie wody. W spółdzielni podwyżki mają być wprowadzone od 1 września.
PRZYBĘDZIE DŁUŻNIKÓW
Krzysztof Krakowski obawia się, że wzrastające opłaty przyczynią się do zwiększenia liczby dłużników. - To reguła funkcjonująca od lat, że jeżeli coś jest droższe, to przybywa ludzi, których na to nie stać – mówi, zauważając, że już dziś część osób żyje na granicy wypłacalności. - Podwyżka cen ciepła na tak szaloną kwotę powoduje, że bardzo się boję nadchodzącej zimy – nie kryje zaniepokojenia prezes.
(ew){/akeebasubs}
