W Szczytnie potrzebne jest miejsce, w którym osoby bezdomne mogłyby się ogrzać i otrzymać ciepły posiłek. Postulat taki już od dłuższego czasu zgłasza radny powiatowy Jan Napiórkowski. Jego zdaniem o tej porze roku właściwe służby, takie jak straż miejska powinny zwracać baczniejszą uwagę na ludzi nocujących „pod chmurką”.
NOCLEG „POD CHMURKĄ”
Nastała jesień, a wraz z nią słoty i chłody. To czas szczególnie trudny dla osób bezdomnych, które w sezonie letnim najczęściej nocowały „pod chmurką”. Teraz takie noclegi mogą być dla nich śmiertelnie niebezpieczne. Problem ten od dłuższego już czasu zgłasza radny powiatowy Jan Napiórkowski podczas posiedzeń komisji zdrowia i opieki społecznej. Jego zdaniem w Szczytnie brakuje miejsca, gdzie bezdomni mogliby się ogrzać i otrzymać ciepły posiłek. Jak dotąd postulat ten nie spotkał się z konkretną reakcją. Tymczasem życie pokazuje, że problem jest poważny. - Idąc niedawno rano do pracy, przy Zespole Szkół nr 2 natknąłem się na człowieka, który opatulony spał przez całą noc pod krzakiem – relacjonuje radny, dodając, że ludzie oczekujący na pobliskim przystanku na autobus, widząc, że go budzi, ograniczyli się tylko do zapytania, czy mężczyzna żyje. Według Napiórkowskiego, osoby bez dachu nad głową koczują także w nieczynnej kotłowni na ul. Żeromskiego.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
NIE CHCĄ BYĆ W SCHRONISKACH
Władze powiatu tłumaczą, że sprawa zapewnienia schronienia takim ludziom nie leży w ich kompetencji. - Opieka nad bezdomnymi to zadanie wójtów i burmistrzów – mówi wicestarosta Marcin Nowociński. Każdy samorząd ma podpisane umowy z ośrodkami, które zapewniają im schronienie. Tak też jest w Szczytnie. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej wydaje im skierowania do schroniska. Warunek jest jednak taki, że muszą na to wyrazić zgodę sami zainteresowani, a z tym jest różnie. Bezdomni nie zawsze godzą się na przebywanie w tego typu placówkach, bo obowiązują tam pewne obostrzenia związane choćby z zakazem spożywania alkoholu. W Szczytnie od stycznia do czerwca tego roku skierowania do schronisk otrzymały 23 osoby. - Aktualnie 10 osób przebywa w schronisku, za który płaci MOPS – informuje dyrektor Hanna Bojarska. Z kolei kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Dźwierzutach Krystyna Furtak przyznaje, że bezdomni często uciekają ze schronisk, nawet już po jednym dniu. - Są przyzwyczajeni do warunków, w których żyją „na wolności”, nawet do zimna i brudu – mówi.
Radny Napiórkowski zwraca także uwagę na to, że w okresie jesienno – zimowym właściwe służby, w tym straż miejska, powinny zwracać baczniejszą uwagę na bezdomnych. - Nie powinno być tak, że po południu kończą służbę, a ludzie śpią po krzakach – mówi radny.
CIEPŁY POSIŁEK I ŻYWNOŚĆ
W tym roku osoby najuboższe oraz takie, które same nie są w stanie sobie gotować, mogą korzystać z ciepłych posiłków w ramach programu pomocy państwa w zakresie dożywiania. Ich wydawaniem zajmie się Stowarzyszenie „Czerwone Korale”, a odbywać się to będzie w siedzibie „Caritas” na ul. Konopnickiej. - Jesteśmy na razie w trakcie procedury przetargowej. Wydawanie posiłków ruszy od 17 października – informuje Hanna Bojarska. Pomoc taka udzielana jest na wniosek zainteresowanego i w oparciu o przeprowadzony wywiad środowiskowy. Mogą ją otrzymać ci potrzebujący, którzy spełniają kryteria określone w przepisach o pomocy społecznej. W przypadku osób samotnych dochód nie może przekroczyć 951 zł netto, a na każdą osobę w rodzinie – 771 złotych. W ubiegłym roku z tej formy wsparcia skorzystało ponad 80 mieszkańców. Od września, także w siedzibie „Caritas”, wydawane są produkty żywnościowe z programu FEAD. W bieżącym roku zaplanowano objęcie tą formą pomocy ponad 1300 osób. W tym przypadku warunkiem uzyskania wsparcia jest uzyskanie skierowania z ośrodka pomocy społecznej.
(ew){/akeebasubs}
