Prawdziwe fatum ciąży nad wyłonieniem wykonawcy budowy Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w Świętajnie. Do piątego ogłoszonego przez gminę przetargu nie zgłosił się żaden chętny.

Ciężkie narodziny PSZOK-u
Na taki PSZOK jaki jest w Pasymiu mieszkańcy gminy Świętajno będą musieli jeszcze trochę poczekać

Budowa Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w Świętajnie to jedna z największa inwestycja jaką wpisano do tegorocznego budżetu gminy. Jej koszt szacowany jest na 2 mln zł, z czego 1,3 mln zł stanowić ma dofinansowanie z PROW. Wszystko wskazuje jednak na to, że gmina z dotacji nie skorzysta, bo z wyłonieniem wykonawcy inwestycji ma potężny problem.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Piąty ogłoszony w tej sprawie przetarg nie przyniósł rozstrzygnięcia, bo nie wpłynęła żadna oferta.

Przypomnijmy, że w dotychczasowych postępowaniach, które ogłaszane są już od roku, chętni byli, ale ich oferty bardziej lub mniej przekraczały kosztorysy. W drugim przetargu, zgłoszenie firmy „Sanprod” było o 200 tys. zł wyższe od oczekiwań gminy, a w trzecim już o 700 tys. zł.

- W tej sytuacji chyba zrezygnujemy z dofinansowania i będziemy starali się wybudować PSZOK z własnych środków, ale już nie w takim kształcie jak to zostało zaprojektowane – mówi skarbnik gminy Magda Majewska.

(o){/akeebasubs}