Uporządkowanie sprawy wieży ciśnień to jedna z ważniejszych obietnic składanych przez burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego w kampanii wyborczej. Choć to już półmetek kadencji, to nie ma żadnych konkretów świadczących o tym, że uda się ją spełnić. Przyciskany w tej sprawie przez radnych włodarz nie chce ujawnić, na jakim etapie jest rozwiązanie problemu, tłumacząc, że nie ma do tego upoważnienia właścicieli obiektu.

Cisza wokół wieży
Czy mieszkańcy Szczytna doczekają wreszcie czasów, kiedy ich wieża ciśnień będzie się prezentować równie efektownie jak ta w Olsztynku?

Wieża ciśnień od lat psuje krajobraz miasta. Sprzedany za 1 zł przez burmistrza Henryka Żuchowskiego prywatnemu przedsiębiorcy obiekt nie może się doczekać należytego zagospodarowania. To jedyna, będąca w tak opłakanym stanie, zabytkowa wieża w regionie. Podobne budynki, m.in. w Piszu, Giżycku czy Olsztynku są dziś pięknie wyremontowane i służą celom m.in. turystycznym.

Czy szczycieńska wieża też doczeka lepszych czasów? Obiecywał to burmistrz Krzysztof Mańkowski w swojej kampanii wyborczej. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Po objęciu władzy w ratuszu nawiązał kontakt z właścicielem obiektu i chętnie chwalił się spotkaniami z nim w mediach społecznościowych i prasie. Choć mija właśnie półmetek kadencji, konkretnych efektów nie widać. Głosy zniecierpliwienia płyną coraz częściej ze strony radnych, którzy domagają się od włodarza informacji na temat postępów w czynionych przez niego staraniach o uporządkowanie tej sprawy. Mańkowski odsyła ich jednak do udziałowców spółki będącej właścicielem zabytku. Tłumaczy, że nie ma upoważnienia, by zdradzać szczegóły prowadzonych rozmów. - Ale pan cały czas informował nas, że wszystko idzie w dobrym kierunku – docieka radny Rafał Kiersikowski. Z kolei radna Anna Rybińska dziwi się powściągliwości burmistrza, przypominając, że sprawa wieży to jedna z jego najważniejszych obietnic. - Jako radni mamy prawo wiedzieć, jakie podjął pan działania w tej sprawie – mówi radna.

Dociskany na komisjach Rady Miejskiej Mańkowski w końcu uchylił rąbka tajemnicy. - Tam jest w sumie trzech właścicieli. Jest pomysł na wieżę, są bardzo daleko zaawansowane rozmowy osób, które chcą w nią zainwestować – wyjaśnia enigmatycznie burmistrz. Dodaje, że przeszkodą w osiągnięciu porozumienia jest to, że właściciele nie mogą dojść do zgody w kwestii udziałów w spółce. - Sprawa miała się rozwiązać do świąt, ale prawnicy nie mogą się dogadać. Myślę, że do końca roku wszystko się wyjaśni – mówi burmistrz, zapewniając, że pozostaje w stałym kontakcie z właścicielami wieży.

(ew){/akeebasubs}