W sobotę zakończył się kolejny, mazurski obóz Volksbundu. Tym razem młodzież z Niemiec, Polski i Finlandii we współpracy ze Wspólnotą Kulturową Borussia porządkowała kwaterę wojenną na cmentarzu ewangelickim w Opaleńcu. Uczestnicy obozu wykonali też pewne prace na części cywilnej cmentarza.

Cmentarz ewangelicki w Opaleńcu
Podsumowanie projektu Volksbundu

OBÓZ VOLKSBUNDU

Jak zawsze młodzież, oprócz pracy na cmentarzu, mogła również poznać region. Uczestnicy obozu odwiedzili między innymi Muzeum Bitwy pod Grunwaldem, cmentarz wojenny w Orłowie oraz miejsce po pomniku bitwy pod Tannenbergiem pod Olsztynkiem. Innego dnia w trakcie spływu kajakowego Omulwią zobaczyli Małgę. Miałem okazję oprowadzać ich po wymienionych tu miejscach. Wszędzie zadawali sporo pytań i wykazywali duże zainteresowanie.

W sobotę na cmentarzu w trakcie uroczystości podsumowującej obóz przedstawiono zakres wykonanych prac. Przeczytano też imiona i nazwiska pochowanych tu żołnierzy oraz przytoczono dodatkowe informacje o niektórych z nich. Cmentarz ten leży na terenie Nadleśnictwa Wielbark, które udzieliło Volksbudowi dużego wsparcia.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

PRACE NA CMENTARZU

Nagrobek Wilhelmine Goray

Kwatera wojenna, na której prowadzono prace, po raz pierwszy została oczyszczona w 2016 roku przez członków Mazurskiego Stowarzyszenia Regionalnego. Wówczas była praktycznie niewidoczna. Porastały ją wysokie krzaki i niewielkie drzewa. Zmarły we wrześniu ubiegłego roku Michał Grzymysławski odmalował znajdujące się na pulpitowych tabliczkach dane żołnierzy. Po 8 latach kwatera zaczęła ponownie zarastać, dlatego zasugerowałem, by tegoroczny obóz Volksbundu zajął się właśnie nią. Nie wszystko zostało jeszcze zrobione. Tym razem nie odmalowano danych pochowanych tu żołnierzy. Zawierające je betonowe tabliczki są już coraz mniej czytelne. Nadal nie ustawiono na cokołach dwóch ciężkich stelli z mogiły, w której spoczywają żołnierze armii rosyjskiej. To zadanie powinna wziąć jednak na siebie gmina Chorzele. Kwatera ta, jak również trzy pozostałe znajdujące się w Opaleńcu miejsca pochówków żołnierzy, są związane z funkcjonującym tu rezerwowym, polowym lazaretem numer 12/1, do którego trafiali ranni z toczącej się 1915 roku bitwy przasnyskiej.

NIE TYLKO KWATERA WOJENNA

Rysunek przedstawiający cmentarz ewangelicki wykonany przez niemieckiego żołnierza w 1915 roku

Pierwszy cmentarz ewangelicki istniał już w Opaleńcu w drugiej połowie XVI wieku. Był on zlokalizowany wokół kościoła. Jego pozostałości zostały zniszczone po tym, jak w latach 90. XX wieku kościół został sprzedany prywatnemu właścicielowi. Nowy cmentarz o powierzchni około 25 arów założono na przełomie XIX i XX wieku na północ od wsi po zachodniej stronie drogi prowadzącej do Wielbarka. Początkowo znajdował się on w polu, a obecnie na skraju lasu. Na teren tego cmentarza wchodzi się przez nieźle zachowaną i zbudowaną z białej cegły bramę. Takie bramy charakterystyczne są dla cmentarzy z okolic Wielbarka. Cmentarz jest zniszczony i zarośnięty głównie śnieguliczką. Obok kwatery wojennej zachowały się na nim jednak ciekawe obiekty. Znajduje się tu płyta nagrobna esesmana, który poległ 5 września 1939 roku pod Różanem. Na płycie obok swastyki znajduje się nazistowska sentencja: „Seine Ehre hieß Treue” oraz błyskawice. Przy samej kwaterze wojennej leży piękny betonowy nagrobek Wilhelmine Goray z postacią młodej kobiety. Obok daty urodzin i zgonu (16.07.1864 - 22.04.1939) znajduje się na nim cytat z listu do Koryntian: Die Liebe höret nimmer auf/ Miłość nigdy nie ustaje.

Witold Olbryś{/akeebasubs}